19.09.2024, 15:22 ✶
Dobre, że Thomas nie zapuszczał brody, bo tak nie wyglądał na dużo starszego niż był - zerknął w bok na swoją siostrę, jeszcze by ich ktoś pomylił, że jest jego córką a nie siostrą. Bo faktycznie różnica wzrostu robiła swoje. Uśmiechnął się zadowolony z faktu, że faktycznie tu przyszli razem. Wcale nie uważał, żeby Nora byłą gorsza w czarowaniu, po prostu swój talent pożytkowała w innej dziedzinie magii. Ale musiała się obyć w używaniu różdżki do obrony i ataku, przecież nigdy nie miał pewności, że uda mu się przybyć na czas z pomocą - dobrze by było, aby potrafiła się obronić choć do przybycia pomocy od członków Zakonu czy aurorów.
- Zdecydowanie, mi też, przecież klątwy nie walczą, wymagają skupienia a nie podejmowania szybkich decyzji - zgodził się z nią. Ledwie wczoraj odebrał pierwszą lekcję od Brenny jeżeli chodzi o pojedynki, dlatego pójście za ciosem na następny dzień był dobrym pomysłem, później będzie mógł też zająć się zabezpieczeniami, które wczoraj ustalał z Brenną, dzisiaj już przyniósł niezbędne przedmioty.
Podwinął rękawy i chwytając pewnie różdżkę w dłoń bez słowa ruszył za siostrą, ciekaw z czym faktycznie przyjdzie im się mierzyć.
Jęknął widząc pierwszą przeszkodę. - Powtórka z zielarstwa, super - mruknął widząc atakujące ich pnącza, nie było zbyt wiele czasu na myślenie, nie znał tej rośliny dlatego nie wiedział co robić skupił się na obronie, bo Nora akurat roślinami byłą za pan brat.
- Co z tym musimy zrobić? Spalić? - spytał, to była jego pierwsza myśl, ale nie zamierzał tak po prostu iść za nią i podpalać roślin, może ona miała inny pomysł. Na razie skupił się na tym, żeby odciąć te macki, które były najbliżej nich, wolał nie ryzykować że zostaną trafieni, a to będzie jakaś trująca roślina.
Kształtowanie na odcięcie pnączy
- Zdecydowanie, mi też, przecież klątwy nie walczą, wymagają skupienia a nie podejmowania szybkich decyzji - zgodził się z nią. Ledwie wczoraj odebrał pierwszą lekcję od Brenny jeżeli chodzi o pojedynki, dlatego pójście za ciosem na następny dzień był dobrym pomysłem, później będzie mógł też zająć się zabezpieczeniami, które wczoraj ustalał z Brenną, dzisiaj już przyniósł niezbędne przedmioty.
Podwinął rękawy i chwytając pewnie różdżkę w dłoń bez słowa ruszył za siostrą, ciekaw z czym faktycznie przyjdzie im się mierzyć.
Jęknął widząc pierwszą przeszkodę. - Powtórka z zielarstwa, super - mruknął widząc atakujące ich pnącza, nie było zbyt wiele czasu na myślenie, nie znał tej rośliny dlatego nie wiedział co robić skupił się na obronie, bo Nora akurat roślinami byłą za pan brat.
- Co z tym musimy zrobić? Spalić? - spytał, to była jego pierwsza myśl, ale nie zamierzał tak po prostu iść za nią i podpalać roślin, może ona miała inny pomysł. Na razie skupił się na tym, żeby odciąć te macki, które były najbliżej nich, wolał nie ryzykować że zostaną trafieni, a to będzie jakaś trująca roślina.
Kształtowanie na odcięcie pnączy
Rzut Z 1d100 - 74
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 13
Akcja nieudana
Akcja nieudana