19.09.2024, 17:48 ✶
Faktycznie było już za późno. Ostatecznie chłopak przecież zgodził się na zrobienie zdjęcia, więc pewnie nie mógłby pozwać gazety o zniesławienie. A gdyby nawet udało mu się wygrać sprawę w sądzie i uzyskać przeprosiny od "Czarownicy", to nie zmieniło by to faktu, że masa ludzi widziała już jego zdjęcie w kompromitującej pozie.
— Też mam taką nadzieję Charlie. — może jeśli Mulciber zacznie promować swój biznes, to ludzie będą bardziej kojarzyć go z tymi mniej kontrowersyjnymi świeczkami?
Słysząc komplement z ust chłopaka, Electra aż się zarumieniła. Co prawda faceci często chwalili jej urodę, ale na tym się kończyło. Żaden jeszcze nie powiedział jej, że ją podziwia, a przynajmniej nie po tak krótkiej znajomości.
— O wow, dzięki. Kiedyś marzyłam o tym, żeby założyć własny butik z ubraniami i chyba dlatego lubię pomagać przy takich inicjatywach... — Electra była typem osoby, która miała milion nowych pomysłów na minutę i nie potrafiła się skupić na żadnym. Zawsze jednak miała z tyłu głowy to marzenie z dzieciństwa, zwłaszcza, że dalej uwielbiała szyć. — Nie mam jakiejś bardzo dużej wiedzy na ten temat i nie chciałabym wprowadzić cię w błąd. Totalnie nie znam się na papierologii, więc jeśli planujesz założyć firmę, to najlepiej by było wpierw skontaktować się z jakimś prawnikiem albo księgowym. Jak już ogarniesz te sprawy, to mogę ci pomóc z rozreklamowaniem sklepu.
Dłoń Charliego rzeczywiście była trochę spocona, ale Electrze to nie przeszkadzało. Może nie wypadało, żeby dziewczyna dotykała w ten sposób obcego chłopaka, ale ona dalej nie zabrała ręki.
— Gdybym uznała, że marnuję czas rozmawiając z tobą, to powiedziałabym, że zapomniałam nakarmić psa czy coś w tym stylu, i po prostu bym wyszła. — uśmiechnęła się pocieszająco. — Nie ma sprawy słońce. Zresztą, bardzo mnie ciekawi jak w ogóle wygląda robienie takich świeczek z efektami.
— Też mam taką nadzieję Charlie. — może jeśli Mulciber zacznie promować swój biznes, to ludzie będą bardziej kojarzyć go z tymi mniej kontrowersyjnymi świeczkami?
Słysząc komplement z ust chłopaka, Electra aż się zarumieniła. Co prawda faceci często chwalili jej urodę, ale na tym się kończyło. Żaden jeszcze nie powiedział jej, że ją podziwia, a przynajmniej nie po tak krótkiej znajomości.
— O wow, dzięki. Kiedyś marzyłam o tym, żeby założyć własny butik z ubraniami i chyba dlatego lubię pomagać przy takich inicjatywach... — Electra była typem osoby, która miała milion nowych pomysłów na minutę i nie potrafiła się skupić na żadnym. Zawsze jednak miała z tyłu głowy to marzenie z dzieciństwa, zwłaszcza, że dalej uwielbiała szyć. — Nie mam jakiejś bardzo dużej wiedzy na ten temat i nie chciałabym wprowadzić cię w błąd. Totalnie nie znam się na papierologii, więc jeśli planujesz założyć firmę, to najlepiej by było wpierw skontaktować się z jakimś prawnikiem albo księgowym. Jak już ogarniesz te sprawy, to mogę ci pomóc z rozreklamowaniem sklepu.
Dłoń Charliego rzeczywiście była trochę spocona, ale Electrze to nie przeszkadzało. Może nie wypadało, żeby dziewczyna dotykała w ten sposób obcego chłopaka, ale ona dalej nie zabrała ręki.
— Gdybym uznała, że marnuję czas rozmawiając z tobą, to powiedziałabym, że zapomniałam nakarmić psa czy coś w tym stylu, i po prostu bym wyszła. — uśmiechnęła się pocieszająco. — Nie ma sprawy słońce. Zresztą, bardzo mnie ciekawi jak w ogóle wygląda robienie takich świeczek z efektami.