• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
« Wstecz 1 2
[5.04.1972] Amanda & Florence

[5.04.1972] Amanda & Florence
Widmo
You never know how strong you are, until being strong is your only choice
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Amanda ma około 172 centymetry wzrostu. Włosy sięgają jej do łopatek i nie są zbyt gęste. Paznokcie są słabe i łamliwe. Dziewczyna wysławia się niezbyt szybko, ale bardzo wyraźnie. Lubi przemyśleć swoje odpowiedzi.

Amanda Lestrange
#7
16.01.2023, 22:27  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.01.2023, 22:30 przez Amanda Lestrange.)  
Już za czasów szkolnych zainteresowałam się alchemią i magią medyczną. Wiedzę zielarską wyniosłam z rodzinnego biznesu mojego ojca, ale także udało mi się dzięki niemu zobaczyć wiele gatunków rzadkich i egzotycznych magicznych stworzeń, których moi rówieśnicy prawdopodobnie nadal nie spotkali. Nigdy nie zapomnę, jak pierwszy raz zobaczyłam feniksa, a niedługo po tym jego śmierć i ponowne narodzenie z popiołów. Było to naprawdę bezcenne doświadczenie, ale mimo wszystko nigdy nie poczułam chęci pójścia w tym kierunku. Wystarczało mi pełnienie asystentki mojego ojca w jego pracowni alchemicznej. Jeszcze jako dziewczynka podawałam mu potrzebne składniki, jednocześnie ucząc się je rozróżniać. Bycie świadkiem warzenia mikstur i innych produktów medycznych dawało mi niesamowitą dozę endorfin. Z prostych składników, tworzyło się potężne wywary o niesamowitych właściwościach. Jednak magia lecznicza nie była w tym wszystkim gorsza. Umiejętność regeneracji tkanek, nastawianie kości, przywracanie funkcji życiowych, czy terapia pacjentów, którzy zostali ofiarami klątw, często jedną inkantacją można było naprawić tyle szkód. Jednak wszystko ma też drugą stronę medalu - czasami pomimo włożenia całego swojego serca i wielkiego wysiłku nie udawało się kogoś uratować. Nie raz byłam świadkiem, jak mój prowadzący musiał przekazywać te smutne nowiny rodzinie. Niestety jest to najgorszy moment tej pracy. Ludziom pod wpływem tych silnych negatywnych emocji potrafią szukać winnych w nas - uzdrowicielach, żeby dać upust swojemu cierpieniu.
Florence sprawiła, że znowu się zawahałam, sprawiając, że wybór stawał się dla mnie coraz trudniejszy. Może powinnam zmienić decyzję? Stanowiska alchemika rzeczywiście byłoby mniej stresujące, ale czy na pewno chciałam zrezygnować z czynnej służby uzdrowiciela?
- Obiecuję, że nie pożałujecie zatrudnienia mnie, jako uzdrowicielki - Odpowiedziałam pewnie z lekkim uśmiechem, zostając przy tym, co postanowiłam. Następnie wyjęłam z torby kawałek pergaminu i pożyczyłam od krewnej pióro i atrament, a następnie zaczęłam zapisywać adres wynajmowanego mieszkania na Pokątnej. - Dziękuję, za wszystko. - Dodałam, jeszcze pisząc, a następnie podsunęłam kobiecie materiał i oddałam pióro z kałamarzem.
Łagodny ton głosu krewnej przypomniał mi znowu nastoletnią Florence. Byłam pełna podziwu jej profesjonalizmu i autorytetu, który bił mocno z jej gabinetu. Bez wątpienia ciężko pracowała, żeby siedzieć teraz w tym miejscu, ale nie wydaję mi się, że spoczęła na laurach.
- Mam załatwione zakwaterowanie na Pokątnej, ale poradziłam sobie już ze wszystkim sama. - Uśmiechnęłam się równie ciepło, jak moja kuzynka. - Mimo że mój pobyt we Francji nie należał do najlżejszych, to nie planowałam wracać do Anglii. Wszystko było nieplanowane, ale staram się tutaj ponownie zaaklimatyzować. - Mój uśmiech trochę zesmutniał, gdy przypomniałam sobie, jak ciężko było mi samej w Paryżu, ale nie chciałam obarczać tym kobiety. - Wiem, że bardzo długo nie miałyśmy kontaktu, ale chciałam Ci jeszcze pogratulować. Widzę, że dużo osiągnęłaś i jesteś w tym miejscu, w którym powinnaś być. Słyszałam też, że prowadzisz zajęcia w tutejszej akademii? - Ciepło znów zaczęło pojawiać się na mojej twarzy. Gdy zaczęłam dorastać, nie widziałam już Florence tak często, jak przed moim jedenastym rokiem życia. Dzieliła nas wtedy też duża przepaść wiekowa - ona zdała OWUTEMy i ukończyła szkołę, a ja zaczynałam Hogwart w następnym roku szkolnym. Teraz ten wiek nie miał takiego znaczenia. Obie jesteśmy dorosłe, więc może udałoby się nam częściej spotkać i odbudować kontakt?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Amanda Lestrange (2115), Florence Bulstrode (1944)




Wiadomości w tym wątku
[5.04.1972] Amanda & Florence - przez Amanda Lestrange - 14.01.2023, 23:40
RE: [5.04.1972] Amanda & Florence - przez Florence Bulstrode - 15.01.2023, 00:07
RE: [5.04.1972] Amanda & Florence - przez Amanda Lestrange - 15.01.2023, 03:31
RE: [5.04.1972] Amanda & Florence - przez Florence Bulstrode - 15.01.2023, 16:30
RE: [5.04.1972] Amanda & Florence - przez Amanda Lestrange - 16.01.2023, 00:23
RE: [5.04.1972] Amanda & Florence - przez Florence Bulstrode - 16.01.2023, 02:09
RE: [5.04.1972] Amanda & Florence - przez Amanda Lestrange - 16.01.2023, 22:27
RE: [5.04.1972] Amanda & Florence - przez Florence Bulstrode - 16.01.2023, 23:22
RE: [5.04.1972] Amanda & Florence - przez Amanda Lestrange - 17.01.2023, 01:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa