Cóż, machnęła różdżką, niestety nie zamierzała ona z nią współpracować. Westchnęła głośno nieco rozczarowana, że zaklęcie jej się nie udało. Nie zamierzała jednak się poddawać, bo przecież byli tu po to, aby ćwiczyć. Thomas oczywiście trafił w roślinę, ale zamierzała ją dobić, aby przypadkiem nie postanowiła się jeszcze poruszyć. Machnęła więc ponownie różdżką i próbowała wyczarować znowu kulę ognia.
Sukces!
Akcja nieudana
Norka miała świadomość o swoich brakach, nie zamierzała oczywiście zmieniać swojej roli, jaką przyszło jej dzierżyć w Zakonie, musiała tylko trochę popracować nad podstawowymi zaklęciami, bo zbyt rzadko ich używała.
- Tak, tak po prostu, ale świetnie ci poszło, naprawdę. - Doceniała to, że brat trafił w roślinę, nie spodziewała się, że będzie inaczej. Widać było, że miał doświadczenie w pokonywaniu niebezpieczeństwa.
W końcu minęli pokonaną roślinę i mogli pójść dalej. Norka nadal trzymała różdżkę w gotowości, nie wiedzieli przecież kiedy pojawi się następna przeszkoda.
- Ciekawe, co jeszcze nas tutaj spotka, mam nadzieję, że będę się mogła do czegoś przydać. - Bardzo chciała udowodnić, że też posiada jakiekolwiek umiejętności, które mogą się im na coś przydać.
!potwory