25.09.2024, 10:12 ✶
Sophii, mój ty aniołku
Słuchaj, piszę do ciebie twój ulubiony pasożyt. - i tym razem nie chodzi o cytrynowkę!
Dałabyś radę mi uszyć, czy wydziergać kilka sweterków? Jesień zaraz, pizgać zacznie.
Jakąś cute sukieneczka też by się przydała na specjalną okazję.
I kilka kokardek, tudzież mini wianuszek.
Najlepiej wszystko w odcieniach różu, byle nie zieleni - Rośka ma wstręt do zieleni ostatnio.
Ofc. Ubranka nie dla mnie, aż taką sadystką nie jestem by cię przykuć na długie godziny do krzesła.
To dla mojego słoneczka.
Jest szczurem, trochę przybrała, a Baby jak pieknie maluje, tak sweterki robi całkiem beznadziejne. Dziecko wygląda jakby potrzebowało interwencji opieki społecznej.
Wielkość to tak... Taki szczur, większy trochę.
O! Trochę jakbyś szyła na tego miśka małego, co jest u ciebie w pokoju.
Przepraszam, że zawracam Ci głowę, wiem że jesteś bardzo zajęta.
Kocham cię bardzo,
Scarlett Mulciber