-Nie byłaby to strata czasu, nawet gdyby cała ta aukcja okazała się mało śmiesznym żartem, żeby zwabić tutaj ważne persony, albo totalnym niewypałem - powiedział pogodnie, zajmując miejsce na sofie, naprzeciw Anthony'ego. -Jeśli "dalece przekracza jego wartość" to ile ty byś za nią dał?
Pytanie zadane zostało z czystej ciekawości. Nieraz można było usłyszeć, jak za jakie pieniądze ktoś nabył jakiś przedmiot na aukcjach, podczas których pierwotna cena była o wiele mniejsza i ludzie walczyli walutą między sobą, byleby wygrać. Nikt wtedy nie zastanawiał się, o ile większą była kwota do zapłaty od rzeczywistej wartości przedmiotu. Był to jeden z uroków aukcji, których Jasper zapewne nigdy nie będzie w stanie zrozumieć.
Czy podobała mu się praca u goblinów?
-Hm... - zamyślił się na chwilę. -Nie mogę powiedzieć, że uwielbiam pracować dla goblinów. Sam wuj wie, jakie potrafią być - atmosfery wcale nie polepszały coraz częstsze sprzeczki pomiędzy nim a dwoma innymi stażystami. -Ale... Tak, lubię moją pracę. Pyta o to wuj z jakiegoś konkretnego powodu, czy z ciekawości?
Czy nie padłoby wtedy pytanie "Jak tam w pracy?", jak podczas rozmów z Jonathanem? Nie przychodził mu jednak do głowy żaden powód, dla którego Anthony miałby pytać o pracę u goblinów.
-A wuj lubi swoją pracę? Chyba nigdy o to nie pytałem.
Pracować przez tyle lat, a lubić swoją pracę to były przecież dwie różne sprawy.