• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[08.1972] Will a pretty face make it better?

[08.1972] Will a pretty face make it better?
Cień Swojego Ojca
Prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrząc na niego z daleka widzisz schludnego, nienagannie ubranego mężczyznę. Mierzy około 180 cm wzrostu. Jest szczupły. Nieszczególnie umięśniony. Ma ciemne włosy i jasne, niebieskie oczy. Z bliska okazuje się, że natura obdarzyła go wydatnym nosem i często zaciska usta w cienką linię. Rzadko się uśmiecha. Nie żartuje. Jest spięty. Ma pedantyczne ruchy. Aż do bólu opanowany i kontrolujący.

Ulysses Rookwood
#4
27.09.2024, 00:52  ✶  
To było dziecinne i nie na miejscu, ale Rookwood całkiem ostentacyjnie przewrócił oczami. No mógł się domyśleć, że mało czyj głos mógł się równać z wokalem Ashley i komplement rzucony w stronę Lyssy, siostra Lucasa obierze jako zachętę do dalszej rywalizacji. Nawet jeśli to nie będzie zachęta do dalszej rywalizacji.
Ale ciosu w plecy, w postaci zachowania Lyssy się jednak nie spodziewał. Chociaż właściwie trochę się spodziewał. Ciągle podejrzewał, że nie do końca darowała mu jeszcze ten chichot na weselu Vespery i Perseusa.
Był właśnie w trakcie zastanawiania się, czy właściwie powinien piorunować wzrokiem Lyssę, czy może szlachtować Ashley, kiedy decyzja – jak to często bywało – została właściwie podjęta bez jego większego udziału. Westchnął, ostentacyjnie zacisnął usta w wąską linię. Niechciany dotyk ręki bliźniaczej siostry Lucasa wżynał mu się w mózg, kiedy wlókł się razem z nią w stronę molo.
- Uważam, że to niesprawiedliwe! – rzucił wreszcie, nawet nie próbując ukryć głuchego poirytowania w głosie. Umiał grać na skrzypcach, nie śpiewać. No i były takie granice upokorzenia, których nie chciał przekraczać – śpiewanie przed grupą obcych mu ludzi było jedną z takich granic. A przynajmniej nie chciał ich przekraczać sam. Lyssa za to, jak już obydwoje wiedzieli, lubiła śpiewać w tłumie mało znanych sobie ludzi. – W naszym czworokącie jest jeszcze Lucas. I jak już wiemy, też świetnie śpiewa. Szkoda go eliminować z konkursu karaoke. Mógłby przecież w tym roku obronić swój… - określenie wcale nie chciało przejść mu przez gardło. – zwycięski tytuł.
Ashley chyba chciała zaprzeczyć, pewnie powiedzieć coś o tym, że to właściwie bzdura, że sama wygrała tamten konkurs a brat to jej tylko przeszkadzał, stojąc niepotrzebnie obok, ale jak raz ten pokiwał skwapliwie głową i zamiast milcząco pogodzić się z rolą niechcianego wokalisty, powiedział:
- To prawda. Też umiem śpiewać. W zeszłym roku wygraliśmy przecież razem.
- No właśnie. Wygraliście razem. W takim razie nie ma sensu, żebyś w tym roku zrezygnował z… z konkursu – Ulysses spróbował się nawet uśmiechnąć, choć w żadnej mierze nie dało się nie zauważyć, że ten uśmiech był mocno fałszywy, ale bliźniakom zdawało się to w ogóle nie przeszkadzać.
- To jest świetny pomysł! – przyłączyła się niespodziewanie Ashley. Wreszcie dotarli do molo i puściła rękę Ulyssesa. – Lysso, zaśpiewasz z Lucasem. To znaczy, jak już przegrasz ze mną w golfa.
Dziewczyna ruszyła przodem, żeby ustawić piłeczkę golfową. Posłała im promienny (i zdaniem Rookwooda tak samo fałszywy jak jego) uśmiech a potem złapała za kij i ładnym łukiem posłała piłeczkę w stronę dołka. Może nie trafiła idealnie do niego, ale kilka metrów od.
- Mówiłam, że jestem najlepsza.
Ulysses założył ręce na piersiach. Już nawet nie próbował udawać, że bierze udział w grze. Zamiast tego zapatrzył się na kępę krzaków, z której docierało do jego uszu podejrzanie brzmiące, złowrogie, kocie syczenie.

Rzut na to, jak Ashley poradziła sobie z uderzeniem
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lyssa Dolohov (2220), Ulysses Rookwood (1605)




Wiadomości w tym wątku
[08.1972] Will a pretty face make it better? - przez Lyssa Dolohov - 22.08.2024, 02:07
RE: [08.1972] Will a pretty face make it better? - przez Ulysses Rookwood - 01.09.2024, 18:55
RE: [08.1972] Will a pretty face make it better? - przez Lyssa Dolohov - 07.09.2024, 04:31
RE: [08.1972] Will a pretty face make it better? - przez Ulysses Rookwood - 27.09.2024, 00:52
RE: [08.1972] Will a pretty face make it better? - przez Lyssa Dolohov - 27.09.2024, 02:15
RE: [08.1972] Will a pretty face make it better? - przez Ulysses Rookwood - 16.12.2024, 03:05
RE: [08.1972] Will a pretty face make it better? - przez Lyssa Dolohov - 17.07.2025, 05:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa