• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear

[15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear
Panicz Z Kłami
Hot blood these veins
My pleasure is their pain
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Bardzo wysoki - mierzy 192 cm wzrostu. Z reguły ubiera się w czarne bądź stonowane kolory, ale można go spotkać w wielobarwnym ubiorze. Włosy ciemnobrązowe, oczy zielone. Jest bardzo blady, ma sine wokół oczu, które nieco jaśnieje, kiedy jest nasycony, ale to nieczęsto się zdarza.

Astaroth Yaxley
#9
28.09.2024, 21:57  ✶  
Ta, nie graj upartego dupka i chlej, ile wlezie, bo to właśnie jest w twojej naturze?! Na bogów! Nie! To zdecydowanie nie było w mojej naturze, szczególnie że ja ubijałem Bestie, jak to ujął Sauriel, Bestie, które były właśnie takie jak on. Idealnie się wpisywał w ten kanon, więc tak na dobrą sprawę, zastanawiałem się właśnie, czy powinienem zagłuszać swój nadnaturalny alert, szósty zmysł łowcy. Lubił, kiedy się bali! Co to w ogóle było za wyznanie?!
A jednak czułem w głębi siebie ten strach, tę obawę... Czułem to, a może nawet wiedziałem, byłem o tym przeświadczony, że w końcu mi odbije. Już przekraczałem granice. Takimi drobnymi krokami, które z reguły kończyły się w miarę dobrze, przynajmniej moje ofiary żyły. Pokiereszowane, ale żyły. Pytanie, co miało być potem? Kiedy zacznę sobie odmawiać bardziej. Miałem już niejednokrotnie okazję przekonać się, że odwalało mi, kiedy byłem najedzony; jeszcze bardziej mi się jebało w głowie, kiedy byłem głodny, a kiedy unikałem gryzienia... Szajba jasna, cholera bezwzględna. Miał rację, że to coś, ten mroczny element, który przejmował nade mną kontrolę, był tą Bestią. Ale czy to była po prostu bestia, czy to wciąż byłem ja, tylko że opętany potrzebą, ja przyparty do muru, ja-głodny. Nie bestia, tylko Astaroth.
Janis... Słodka Janis. Co ty byś zrobiła na moim miejscu? Zapewne się ujarała i śpiewała z uwielbieniem do księżyca...
- Ile znasz tych wampirów? - zapytałem, bo niektórzy wydawali się być naprawdę pojebani, jeszcze bardziej od samego Sauriela. Czy ja również miałem otrzymać w wampirzym dziedzictwie skrzywienia moralnego? Czy dało się tego jakoś uniknąć? Picie krwi zwierząt... Jakoś nie próbowałem i chyba nie chciałem próbować. Przynajmniej zwierzęta mnie jakoś nie przyciągały do siebie, a jednak... Może to miało być jakieś wyjście z sytuacji? Mniejsze zło? I tak niekiedy polowaliśmy dla zabawy, więc... co szkodziło spróbować? Jeśli serio smakowało niczym wyrzygane ściery, to jakoś mnie to nie kusiło... Nawet do spróbowania.
Aczkolwiek, kiedy się tak głębiej zastanowić, to sam czułem satysfakcję, kiedy udawało mi się przejść kontrolę i spijać krew. Władza, uczucie bezwzględnej władzy nad ofiarą. Może to kręciło, a może po prostu smak krwi mieszał mi w głowie. Może to i to uczucie ciepła, powracającego życia... Było nawet lepsze niż jakiekolwiek upojenie alkoholowe czy haj po narkotykach.
Chciałem zapytać jeszcze o seks, ale się wstrzymałem. To był mało godny temat, kiedy facetowi nie stawał. Zmieszałem się i zamknąłem mordkę.
- Chodzi o to, że jestem Yaxleyem, mam we krwi polowanie na takie ścierwa jak my... I mnie skręca to wszystko, co mówisz... Są we mnie te dwa jebane wilki, gdzie jeden chce gryźć bestię, a drugi jest bestią i chce gryźć wszystko - stwierdziłem za to głośno, wyrzuciłem z siebie nim się powstrzymałem, jak gdybym był na sesji u psychologa, a nie pierdolonego Sauriela Rookwooda, typa beznamiętnego, co serce... serca chyba nawet nigdy nie miał. Nie byłem pewien, jakim cudem Victoria na niego trafiła i jakim cudem miała nadzieję, że mi jakoś pomoże wywiad z nim. Raczej dodawał kolejne gwoździe do kolekcji, którymi powinienem się przybić do słupa i czekać na śmierć.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (2547), Sauriel Rookwood (2967)




Wiadomości w tym wątku
[15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 12.09.2024, 19:39
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 13.09.2024, 18:50
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 14.09.2024, 17:10
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 15.09.2024, 13:39
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 15.09.2024, 18:04
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 17.09.2024, 23:35
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 22.09.2024, 17:17
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 25.09.2024, 18:08
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 28.09.2024, 21:57
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 01.10.2024, 20:40
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Astaroth Yaxley - 26.10.2024, 20:57
RE: [15.08.1972] Ayo, take one look in the mirror, implications so clear - przez Sauriel Rookwood - 04.11.2024, 20:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa