29.09.2024, 17:09 ✶
Electra osłupiała i wbiła wzrok w ziemię, nie wiedząc jak zareagować na słowa matki. Zdążyła już się odzwyczaić od przytyków, jakie Elise czyniła wobec Icarusa, więc ten komentarz wziął ją z zaskoczenia. Do tej pory dziewczyna łudziła się, że po wyprowadzce rodzicielka przemyślała parę kwestii dotyczących ich rodziny i dała sobie spokój z dręczeniem Ariego. Najwyraźniej jednak Elise wolała udawać, że bękart jej męża nie istnieje.
Prewettówna zawsze czuła się w takich momentach rozdarta; bardzo kochała brata, ale nie wiedziała jak mogłaby wpłynąć na mamę, której opinia była niereformowalna. A to bolało. Bolało tym bardziej, że w głębi serca Elise nie była przecież złą osobą. Samodzielnie wychowała dwójkę dzieci, bardzo się o nie troszcząc i wspierając je w ich pasjach. Więc dlaczego nie była zdolna do empatii wobec Icarusa, który nie był niczemu winny? Electra nie wiedziała. Nie miała też zielonego pojęcia, jakie argumenty w ogóle dotarłyby do matki, więc na razie po prostu stała z zaciśniętymi pięściami.
Na szczęście przynajmniej Basil był w stanie postawić się Elise. Może dlatego, że był starszy i teraz to on de facto pełnił funkcję głowy rodziny. Ale już za dzieciaka zdawał sobie sprawę, jak niesprawiedliwie traktowany był Ari i starał się uczynić życie brata lepszym. To właśnie dzięki wpływom Basila, cała trójka rodzeństwa miała teraz ze sobą tak bliskie relacje.
Matka najwyraźniej nie miała ochoty się z nim wykłócać i uznała, że zignoruje odpowiedź syna. Może to właśnie był jej sposób na rdzenie sobie z problemami; udawanie, że ich nie ma.
Kiedy rodzicielka opuściła kuchnię, Electra rozluźniła dłonie i ciężko westchnęła.
– Myślałam, że może da już spokój... – powiedziała cicho do brata.
Prewettówna zawsze czuła się w takich momentach rozdarta; bardzo kochała brata, ale nie wiedziała jak mogłaby wpłynąć na mamę, której opinia była niereformowalna. A to bolało. Bolało tym bardziej, że w głębi serca Elise nie była przecież złą osobą. Samodzielnie wychowała dwójkę dzieci, bardzo się o nie troszcząc i wspierając je w ich pasjach. Więc dlaczego nie była zdolna do empatii wobec Icarusa, który nie był niczemu winny? Electra nie wiedziała. Nie miała też zielonego pojęcia, jakie argumenty w ogóle dotarłyby do matki, więc na razie po prostu stała z zaciśniętymi pięściami.
Na szczęście przynajmniej Basil był w stanie postawić się Elise. Może dlatego, że był starszy i teraz to on de facto pełnił funkcję głowy rodziny. Ale już za dzieciaka zdawał sobie sprawę, jak niesprawiedliwie traktowany był Ari i starał się uczynić życie brata lepszym. To właśnie dzięki wpływom Basila, cała trójka rodzeństwa miała teraz ze sobą tak bliskie relacje.
Matka najwyraźniej nie miała ochoty się z nim wykłócać i uznała, że zignoruje odpowiedź syna. Może to właśnie był jej sposób na rdzenie sobie z problemami; udawanie, że ich nie ma.
Kiedy rodzicielka opuściła kuchnię, Electra rozluźniła dłonie i ciężko westchnęła.
– Myślałam, że może da już spokój... – powiedziała cicho do brata.