• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise

[18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#3
30.09.2024, 22:03  ✶  

Cóż matka Geraldine w przeciwieństwie do macochy Greengrassa nie omieszkała komentować tego, że nie pojawiał się on już u jej boku. Bardzo często rzucała w jej stronę różnymi uszczypliwościami, przez co Yaxleyówna zaczęła jeszcze bardziej unikać domu rodzinnego. Wpadała tam raczej bez zapowiedzi, by choć przez chwilę porozmawiać z ojcem. Zdarzało się, że musiała korzystać z jego opinii, kiedy nawiązywała nowe relacje biznesowe. To też się zmieniło w jej życiu, działalność Yaxleyów w dużej mierze aktualnie znajdowała się na jej barkach. Z ojcem wcale nie było lepiej, nadal męczyła go wizja Karen Moher, więc Ger postanowiła wziąć na siebie nieco obowiązków. W sumie zajmowała się tym, czym powinien zajmować się pierworodny syn, którego w ich przypadku trudno było złapać na miejscu. Nie miała innego wyjścia, jak wziąć to na siebie, ostatnio naprawdę brakowało jej asertywności. Gubiła to, na czym kiedyś tak bardzo jej zależało, bo zdecydowanie coraz więcej obowiązków na miejscu nie przynosiło jej tak bardzo upragnionej wolności. Miała jej coraz mniej, a przecież od zawsze powtarzała, że jest to jedna z najważniejszych cnót w jej życiu. Nie marudziła jednak, pogodziła się z tym, że tak miało być, zaciskała zęby i robiła to, co do niej należało.

Wolała ograniczyć stosunki z jego najbliższymi, nie chciała zostawać chociaż częściowo w tym, co mieli. Tak było zdrowiej, oddaliła się na każdej możliwej płaszczyźnie, aby zbyt często nie przypominać sobie o tym, co mieli. To było bolesne, bo ich relacja trwała przez sporą część jej dorosłego, świadomego życia. Nie łatwo było jej się odnaleźć w tym bez niego. Naprawdę sporo ją to kosztowało. Dlatego też wolała unikać wszystkiego, co ich łączyło, bo to przywracało wspomnienia, te nieprzyjemne, ale też przyjemne, bo przecież nie kojarzył jej się jedynie źle. Cóż, musiała się z tym wszystkim pogodzić, bo rozstania się przytrafiały, nawet im, którzy wydawali się całkiem nieźle ze sobą egzystować, zresztą kiedyś była nawet pewna, że będzie przy nim trwać do końca życia, tak bardzo przyzwyczaiła się do jego obecności, chociaż, jak ona nie był łatwym człowiekiem. Myliła się, takie pomyłki w osądach przecież też mogły się zdarzać.

W końcu usłyszała zaproszenie za drzwi, znaczy nie do końca brzmiało jak zaproszenie, ale mniejsza o to, skoro już się tutaj znalazła, to faktycznie musiała z nim porozmawiać o tym, czego się dowiedziała, a było tego dosyć sporo. Rozwiązała zagadkę, tyle, że to rozwiązanie wcale nie należało do najprostszych. Musiała mu o tym opowiedzieć, czas najwyższy. Byli bardzo blisko tego, aby przestać o sobie myśleć. Musiała się go znowu pozbyć ze swojego i tak już mocno skomplikowanego życia. W sumie, pozbędzie się dwóch problemów jednocześnie to brzmiało całkiem nieźle i nawet poprawiło jej humor.

Nacisnęła w końcu klamkę i weszła do środka. Nim się odezwała otaksowała wzrokiem pomieszczenie, w którym się znalazła, nie była tu jeszcze wcześniej, więc chciała zobaczyć, jak wygląda miejsce, w którym się zaszywa.

- Cześć. - Powiedziała jeszcze dosyć chłodno, zamknęła za sobą drzwi, a później weszła w głąb pomieszczenia. Wyglądała zwyczajnie, nadal chodziła w tych samych, ciężkich butach ze smoczej skóry, skórzanych spodniach i luźnych koszulach, często były to pozostałości po jednorazowych kochankach, czy jedynym oficjalnym byłym, jakiego miała. Zostawił u niej przecież trochę tych swoich koszul, to, że nic ich nie łączyło nie przeszkadzało jej w chodzeniu w jego ciuchach. Włosy miała zwyczajowo uplecione w długi warkocz, który sięgał jej niemalże do łopatek, dawno nie obcinała włosów.

- Musimy porozmawiać. - Cóż, mógł się domyślić o czym, nie pojawiłaby się tutaj bez powodu, a aktualnie łączyła ich tylko jedna wspólna sprawa.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (6684), Geraldine Greengrass-Yaxley (5310)




Wiadomości w tym wątku
[18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 30.09.2024, 20:43
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 30.09.2024, 21:32
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 30.09.2024, 22:03
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 30.09.2024, 22:49
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 30.09.2024, 23:26
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 00:07
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 00:41
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 02:17
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 08:55
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 10:24
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 11:59
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 13:10
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 21:11
RE: [18.08.72] last dance | Geraldine & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 01.10.2024, 23:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa