01.10.2024, 01:58 ✶
- Wiem - powiedziała krótko i mocno, nawet jeśli jej twarz wyrażała teraz niepewność. Dora nie potrzebowała wiele, żeby rozumieć że czasem aby pomagać trzeba było zagłębić się w czymś o wiele mroczniejszym i niebezpiecznym, ale wciąż jeszcze pracowała nad tym, by się tego nie bać. To byłą wręcz paranoja, jednak ugruntowana przez lata życia w ukryciu i strachu, bo mury Warowni nie były w stanie obronić jej zawsze i wszędzie. - To po prostu trochę skomplikowane - rzuciła, odpuszczając tym samym by podzielić się z Thomasem wszystkimi za i przeciw. Szczególnie tym przeciw. - Ale chętnie ci pomogę, tak. - posłała mu na koniec wesoły uśmiech.
- Moja mama bardzo je lubiła - rzuciła, przyjmując jego słowa z lekkim uśmiechem. - Mówiła o nich w podobny sposób. Że są takie niepozorne, ale mimo tego ciężko o nich zapomnieć. Noszą w sobie intencje - zrobiła w ziemi dziurki, wkładając do nich przyniesione nasiona. W jej ogrodzie zawsze rozkwitały w sezonie, ku pamięci Susanne, ale chyba też wszystkich innych o których Dora musiała zapomnieć dla własnego bezpieczeństwa. - Posadzę je wtedy razem, a jak zakwitną to będą bardzo ładnie wyglądać. Niebieski z białym.
Poczekała jeszcze, aż dokończy robić tabliczkę i stanęła koło niego. Obiecało się parę słów, więc teraz trzeba było ją powiedzieć, więc przez chwilę stali tak jeszcze, kiedy wypowiedziała nad grobem parę zdań ku pamięci Estelli i Galahada. A potem wrócili z Thomasem do posiadłości.
- Moja mama bardzo je lubiła - rzuciła, przyjmując jego słowa z lekkim uśmiechem. - Mówiła o nich w podobny sposób. Że są takie niepozorne, ale mimo tego ciężko o nich zapomnieć. Noszą w sobie intencje - zrobiła w ziemi dziurki, wkładając do nich przyniesione nasiona. W jej ogrodzie zawsze rozkwitały w sezonie, ku pamięci Susanne, ale chyba też wszystkich innych o których Dora musiała zapomnieć dla własnego bezpieczeństwa. - Posadzę je wtedy razem, a jak zakwitną to będą bardzo ładnie wyglądać. Niebieski z białym.
Poczekała jeszcze, aż dokończy robić tabliczkę i stanęła koło niego. Obiecało się parę słów, więc teraz trzeba było ją powiedzieć, więc przez chwilę stali tak jeszcze, kiedy wypowiedziała nad grobem parę zdań ku pamięci Estelli i Galahada. A potem wrócili z Thomasem do posiadłości.
Koniec sesji
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.