01.10.2024, 15:32 ✶
Electra kiwała głową, słuchając odpowiedzi Mony. Próbowała nie dać tego po sobie poznać, ale za każdym razem kiedy kobieta mówiła coś pasującego do Basila, dziewczyna miała ochotę krzyknąć "Tak! TAK!". Na razie tylko stała więc z założonymi rękami, obserwując słowa zapisywane przez pióro w notatniku.
"Gęste ciemne włosy, które dobrze wyglądają rozczochrane" — idealnie, zwłaszcza, że Basil często nie ma czasu czesać swoich kudłów.
"Ciemne oczy, brodaty, wysoki" — wypisz wymaluj najstarszy Prewett.
"Nie musi być umięśniony" — uff jak dobrze; większość kandydatek była przez nich skreślana, bo wolały sześciopaki.
"Przedział wiekowy 20-30" — Basil nie miał jeszcze trzydziestki (chyba?).
"Slytherin, ewentualnie Ravenclaw" — może i jej najstarszy brat był Krukonem, ale czasami zdarzało mu się zachowywać, jakby był z domu węża.
"Inteligentny, ale nie sztywniak" — nawet jeśli Electra uważała Basila za nudziarza, to musiała przyznać, że potrafił też się zabawić (mimo marudzenia przymierzył przecież hipisowską koszulę).
"Sarkastyczny, ale nie wredny" — Basilowi zdarzało się rzucać złośliwymi żartami tylko wobec bliskich i nigdy nie miał wtedy na myśli nic złego.
"Wygadany, zawsze ma coś do powiedzenia" — hmm… Prewettówna nie była pewna, czy opisałaby tak najstarszego brata, jednak z pewnością spełniał on kryterium "zaskakiwania swoją wiedzą".
"Nie ma znaczenia czy praca intelektualna czy fizyczna; może być pasją, ale powinien znaleźć też czas dla Mony" — dość rozsądna odpowiedź. Basil bardzo dużo pracował, ale kiedy tylko mógł starał się znaleźć czas dla rodziny i znajomych.
"Bardziej aktywny tryb życia" — to może być problem, ze względu na chorobę brata. Mona wydawała się jednak wyrozumiałą kobietą, więc może udałoby im się pójść na jakiś kompromis.
"Miłość wyrażana w drobnych gestach; rodzina powinna być ważna" — tak i tak.
Electra była bardzo zadowolona z tego wywiadu. Zamieniła z Moną dopiero parę zdań, ale kobieta wyglądała na kogoś, kogo chętnie przyjęłaby do ich szalonej rodzinki.
— Dzięki wielkie za odpowiedź! — uśmiechnęła się do rudej kobiety (który to już raz tego wieczoru?). — Ha! Możliwe, możliwe. Teraz czas, żebyś odpowiedziała na parę pytań o sobie...
Zanim jednak Prewettówna zaczęła czytać kolejną turę pytań, usłyszała za sobą znajome kroki Icarusa. Odwróciła się więc, żeby przedstawić mu nową potencjalną bratową.
— Ari, poznaj Mo... — nie dokończyła zdania, widząc wyraz na twarzy brata.
"Gęste ciemne włosy, które dobrze wyglądają rozczochrane" — idealnie, zwłaszcza, że Basil często nie ma czasu czesać swoich kudłów.
"Ciemne oczy, brodaty, wysoki" — wypisz wymaluj najstarszy Prewett.
"Nie musi być umięśniony" — uff jak dobrze; większość kandydatek była przez nich skreślana, bo wolały sześciopaki.
"Przedział wiekowy 20-30" — Basil nie miał jeszcze trzydziestki (chyba?).
"Slytherin, ewentualnie Ravenclaw" — może i jej najstarszy brat był Krukonem, ale czasami zdarzało mu się zachowywać, jakby był z domu węża.
"Inteligentny, ale nie sztywniak" — nawet jeśli Electra uważała Basila za nudziarza, to musiała przyznać, że potrafił też się zabawić (mimo marudzenia przymierzył przecież hipisowską koszulę).
"Sarkastyczny, ale nie wredny" — Basilowi zdarzało się rzucać złośliwymi żartami tylko wobec bliskich i nigdy nie miał wtedy na myśli nic złego.
"Wygadany, zawsze ma coś do powiedzenia" — hmm… Prewettówna nie była pewna, czy opisałaby tak najstarszego brata, jednak z pewnością spełniał on kryterium "zaskakiwania swoją wiedzą".
"Nie ma znaczenia czy praca intelektualna czy fizyczna; może być pasją, ale powinien znaleźć też czas dla Mony" — dość rozsądna odpowiedź. Basil bardzo dużo pracował, ale kiedy tylko mógł starał się znaleźć czas dla rodziny i znajomych.
"Bardziej aktywny tryb życia" — to może być problem, ze względu na chorobę brata. Mona wydawała się jednak wyrozumiałą kobietą, więc może udałoby im się pójść na jakiś kompromis.
"Miłość wyrażana w drobnych gestach; rodzina powinna być ważna" — tak i tak.
Electra była bardzo zadowolona z tego wywiadu. Zamieniła z Moną dopiero parę zdań, ale kobieta wyglądała na kogoś, kogo chętnie przyjęłaby do ich szalonej rodzinki.
— Dzięki wielkie za odpowiedź! — uśmiechnęła się do rudej kobiety (który to już raz tego wieczoru?). — Ha! Możliwe, możliwe. Teraz czas, żebyś odpowiedziała na parę pytań o sobie...
Zanim jednak Prewettówna zaczęła czytać kolejną turę pytań, usłyszała za sobą znajome kroki Icarusa. Odwróciła się więc, żeby przedstawić mu nową potencjalną bratową.
— Ari, poznaj Mo... — nie dokończyła zdania, widząc wyraz na twarzy brata.