Gorzej niż tragicznie? O ile wiadomo Nicholasowi było, oprawę weselną Blackowie mieli w czerni, tak jednak nie spodziewał się, że dosłownie przejdą w scenerię pogrzebową swojej rodziny, jeżeli wziąć dosłownie słowa Rodolphusa. Gdyby tam ktoś umarł, byłoby może jeszcze bardziej zrozumiałe? Pierwotnie zakładał, że winnym takiego stanu psychicznego Lestrange’a, była Bellatrix, lub ktoś z jego rodziny. Jak po chwili usłyszał, chodziło o samego Pana Młodego, Perseusa.
Nicholas milczał, słuchając wyrywkowej opowieści Niewymownego, który doświadczył najgorszych przeżyć jednej nocy. Trzeba jednak przyznać, że Atreus jak na aurora, w ostatnim czasie bardzo na siebie zwraca uwagę. Godne zanotowania.
Zaskoczeniem było usłyszeć o śmieciowym cyrku Bellów, który jakimś cudem pojawił się na weselu. Warte zastanowienia, czy Perseus nie cierpi na jakąś chorobę czy ma może jakieś głębokie problemy rodzinne i zrobił to wszystko komuś na złość? Może świeżej żonie?
Obsługa także miała wiele do życzenia. Perseus skompromitował się na całej linii. Faktycznie, jeżeli nie zostanie wydziedziczony, to znaczy że rodzina zbyt łaskawie podchodzi do jego wyskoków. Czy może coś w ich rodzinie się zmienia?
Choć Rodolphus z tym wszystkim źle się czuł, Nicholas widział inne plusy tego wydarzenia.
Pierw musiał go jednak uspokoić.
Ujął jego podbródek, pochylił się do jego twarzy i pocałował go w usta, aby na moment zamilkł. Aby uspokoić jego myśli i być może zmienić ich kierunek. Pocałunek był krótki. Odsunął głowę i puścił jego podbródek, kładąc rękę na pościeli.
- Spójrz na to inaczej. Perseus nieświadomie doprowadził do tego, że możesz teraz legalnie ogłosić zerwanie zaręczyn z Bellatrix. Ośmieszył siebie, rodzinę, jeżeli świadomie załatwił cyrk i beznadziejną obsługę. Masz pełne prawo złożyć skargę i zażenowanie tym co Cię tam spotkało. Twoja rodzina tam była. Widzieli co się działo.Wyraził swoje zdanie na ten temat. Nie żeby miał go pocieszać, ale dzięki takiemu zamieszaniu, wyciąga się inne korzyści dla siebie. Kosztem czegoś i kogoś. To jednak Rodolphus musiał sam zdecydować, czy po takie rozwiązanie sięgnie. Może dzięki temu przekona rodziców? Nie oberwie mu się?