Cenna informacja, która może przyda się mu kiedyś, gdyby zdecydował się zwiedzić osobiście całe Mauzoleum. Teraz Nicholas chciał skupić się na zadaniu, do jakiego został oddelegowany z Rodolphusem.
Cokolwiek tutaj było ekspozycją, nawet nie wystawioną publicznie, pełniącego nietypowy rodzaj eksponatów, nie ruszał Nicholasa. Nawet nie miał oporu w grzebaniu w ciałach trupa. Wiele razy pomagał przy badaniu ciał koronerom. Śmierć ciała była tak samo interesująca, co duszy.
Dotarli do pewnego interesującego posągu, który odpowiednimi ruchami i zaklęciem poruszyła Cassandra, aby otworzył przejście. Także Nicholas zainteresował się słowami zaklęcia jakie wypowiadała Fawley. O ile było przeznaczone do ich uszu i możliwe do zapamiętania.
Posąg ustąpił. Schody uformowały się. Kobieta podała im pochodnię, którą przejął Vipera. I który, postanowił w końcu przemówić, nakazując czarownicy zejść pierwszej. Travers z niego, spojrzał na nią, prawą dłonią wskazując jej schody, dając pierwszeństwo. W lewej trzymał różdżkę. Spojrzał ponownie na Lestrange’a, który uznał, aby Travers udał się jako drugi. To już drugi raz, kiedy Lestrange’ chroni jego plecy podczas kolejnej misji. Skinął mu głową w zgodzie i jeżeli kobieta ruszyła się, podążył za nią. Rozglądał się, gdziekolwiek padało światło z pochodni trzymanej przez Viperę. Dawało to także zapewnienie, że Niewymowny szedł za nim.
Rzut na Percepcję, aby usłyszeć słowa zaklęcia Cassandy.
Krytyczny sukces!
Rzut na Percepcję, czy dostrzeże się coś godnego uwagi schodząc do podziemi.
Akcja nieudana