• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru

[24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#8
03.10.2024, 08:42  ✶  
Było coś fascynującego w tym, jak Marian przeżuwał uparcie tę ulotkę, chociaż po początkowym zapale uświadomił sobie chyba, że pergamin nie jest najsmaczniejszym posiłkiem, i że lepiej byłoby go wrzucić do kosza niż zjadać. Ale w tej robocie widywało się już nie takie rzeczy, po początkowym zaskoczeniu Brenna zdołała więc przybrać znów wyraz twarzy wcielonego współczucia.
– Ma pan może jakieś pomysły? – spytała. Wprawdzie sama nie zamierzała zajmować się taką sprawą, ale mogła przekazać ją młodszym Brygadzistom. – Komu konkretnie zależałoby na zaszkodzeniu panu albo pańskiemu interesowi? Któryś bar w pobliżu albo ktoś, kto ma do pana osobiste animozje? – dopytała jeszcze, przyjmując od Atreusa plik ulotek, a potem przyglądając się im przez chwilę, zanim dwie złożyła i wsunęła od kieszeni.
Niby bzdura, ale wskazywało to na naprawdę złe intencje, skoro ktoś te ulotki tak uparcie wysyłał. I cóż, podpadało na pewno pod dręczenie, a może nawet pod nieuczciwą konkurencję, jeżeli faktycznie ulotki nie były żartem, a wybrykiem któregoś z sąsiednich barów.
– Te irlandzkie łapserdaki z Fontanny Szczęśliwego Losu, psia ich mać, na pewno chętnie wygryzłyby mnie z interesu!
Brenna nie odpowiedziała, chociaż akurat miała wrażenie, że Fontanna Szczęśliwego Losu to jest popularniejszym miejscem niż to – i nikogo nie musi wygryzać. Ale biorąc pod uwagę, ile osób tu siedziało, to wczoraj tych listów wysłano szczególnie dużo…
– Marian, ja ci powtarzam, tobie nie wolno się denerwować!
– Helena! Jak się tu nie denerwować, jak nam interes niszczą!
– A Ferdynand…?
– Tak! – wydarł się Marian, z ogniem w oczach spoglądając na aurora i Brygadzistkę. – Sąsiad nasz, zakała na społeczności, leń patentowany, wiecznie się oburza, że nie chcę mu dawać darmowego piwa. To Ferdek, jak nic! A wy! Wy nic z tym nie robicie – powiedział, wyraźnie znowu wkurzony, palcem pokazując na Atreusa.
– Panie Marianie, poślemy kogoś do tego Ferdynanda – obiecała Brenna ugodowo, zerkając na Atreusa trochę podejrzliwie, jakby niepewna, czy zaraz tego palca nie postanowi połamać. Ale uznała, że w sumie to chyba nie, jakoś się na tej posadzie aurora uchował bez żadnych zawieszeń, prawda…? – A na razie proponuję, żeby państwo zostawili na drzwiach informację, że wieców żadnych tu nie ma i nie będzie, za to jest promocja cztery piwa w cenie trzech czy coś takiego. Może tych co bardziej awanturnych od razu to zniechęci, a inni zainteresują się piwem? – spytała, oglądając się przez ramię. Jakiś goblin wymknął się właśnie za drzwi – najwyraźniej pojawienie się Brygady na miejscu trochę niektórych zniechęciło do wieców czy bójek z okazji tych wieców.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1701), Brenna Longbottom (1809)




Wiadomości w tym wątku
[24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Atreus Bulstrode - 01.10.2024, 08:34
RE: [24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Brenna Longbottom - 01.10.2024, 08:56
RE: [24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Atreus Bulstrode - 01.10.2024, 09:15
RE: [24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Brenna Longbottom - 01.10.2024, 09:33
RE: [24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Atreus Bulstrode - 01.10.2024, 10:09
RE: [24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Brenna Longbottom - 01.10.2024, 10:23
RE: [24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Atreus Bulstrode - 03.10.2024, 04:54
RE: [24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Brenna Longbottom - 03.10.2024, 08:42
RE: [24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Atreus Bulstrode - 05.10.2024, 03:26
RE: [24.08.1972] Czarodziej, goblin i charłak wchodzą do baru - przez Brenna Longbottom - 05.10.2024, 09:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa