03.10.2024, 22:03 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.10.2024, 14:18 przez Electra Prewett.)
– Ależ oczywiście, drogi kuzynie. – Laurent potrafił się czasami tak pięknie wysławiać. Electrę zawsze zadziwiało, jak łatwo przychodziło mu łączenie słów w poetyckie kombinacje. Ona sama była dość wygadana, ale zazwyczaj nie zastanawiała się zbyt długo nad słowami wychodzącymi z własnych ust. – Ta, to prawda... Ale dalej dobrze się trzyma! Chociaż zdecydowanie przydałoby mu się wolne od pracy. – wybór tak wymagającej kariery jak medyk, kiedy samemu chorowało się przewlekle, był bardzo ryzykowny. Najwyraźniej jednak Basil nie bał się ryzyka, bo lubił swoją pracę, pomimo całego zmęczenia jakie się z nią związało. Na szczęście zbliżało się Yule, więc wreszcie będzie mógł wziąć urlop i trochę odpocząć (chociaż Prewettówna zdawała sobie sprawę, że pewnie jak zwykle to on będzie ogarniał przygotowania do świąt, które także potrafiły podnosić ciśnienie).
Electra miała w pewnym sensie podobne doświadczenia co Lauri; za dzieciaka też zawsze chciała ganiać za starszymi kuzynami, ale oni woleli się bawić ze sobą niż z małą dziewczynką. Było to bardzo frustrujące, zwłaszcza, że Ellie nie obchodziło czy ktoś był chory też był bękartem; zależało jej po prostu na ich uwadze.
– Cudownie! – na ustach dziewczyny zagościł zwycięski uśmiech. – Lepiej bym tego nie ujęła Szekspirze. – doprawdy, jak on to robił?
Jak na prawdziwą damę przystało, złapała za wyciągniętą rękę i ruszyła naprzód, w głąb centrum handlowego.
– A więc, masz jakieś pomysły? Bo ja trochę się już nad tym zastanawiałam. Wydaje mi się, że takie nerdy jak Florence, Orion czy Basil doceniłyby dobrą książkę. Dla Pandory myślałam nad zrobieniem jakiejś biżuterii z motywem mechanizmów. Icarus, oczywiście powinien dostać coś nawiązującego do Rzymu. Dla mamy, wujków i cioć pewnie po prostu uszyję coś małego. A Atreus… hm, szczerze mówiąc nie mam pojęcia co chciałby na prezent. – nie wymieniła samego Laurenta, bo liczyła, że teraz będzie mogła go poobserwować i wybrać coś, co na pewno mu się spodoba. Do tej pory myślała nad kupieniem akcesoriów pasujących do jego codziennego stylu, na przykład jakichś kolczyków. Electra uwielbiała sposób, w jaki ubierał się jej kuzyn. Większość czarodziejów nosiła tradycyjne szaty albo najnudniejsze mugolskie ubrania, bez ani krztyny kreatywności. Prewett wyróżniał się na ich tle subtelną elegancją oraz pewną eksperymentalnością jeśli chodziło o modę męską. Lauri zasługiwał na coś delikatnego i subtelnego, a zarazem luksusowego, ale to mogło być trochę poza jej zasięgiem finansowym. Musiała więc znaleźć coś w miarę niedrogiego, ale mogącego wstrzelić się w gusta kuzyna.
Electra miała w pewnym sensie podobne doświadczenia co Lauri; za dzieciaka też zawsze chciała ganiać za starszymi kuzynami, ale oni woleli się bawić ze sobą niż z małą dziewczynką. Było to bardzo frustrujące, zwłaszcza, że Ellie nie obchodziło czy ktoś był chory też był bękartem; zależało jej po prostu na ich uwadze.
– Cudownie! – na ustach dziewczyny zagościł zwycięski uśmiech. – Lepiej bym tego nie ujęła Szekspirze. – doprawdy, jak on to robił?
Jak na prawdziwą damę przystało, złapała za wyciągniętą rękę i ruszyła naprzód, w głąb centrum handlowego.
– A więc, masz jakieś pomysły? Bo ja trochę się już nad tym zastanawiałam. Wydaje mi się, że takie nerdy jak Florence, Orion czy Basil doceniłyby dobrą książkę. Dla Pandory myślałam nad zrobieniem jakiejś biżuterii z motywem mechanizmów. Icarus, oczywiście powinien dostać coś nawiązującego do Rzymu. Dla mamy, wujków i cioć pewnie po prostu uszyję coś małego. A Atreus… hm, szczerze mówiąc nie mam pojęcia co chciałby na prezent. – nie wymieniła samego Laurenta, bo liczyła, że teraz będzie mogła go poobserwować i wybrać coś, co na pewno mu się spodoba. Do tej pory myślała nad kupieniem akcesoriów pasujących do jego codziennego stylu, na przykład jakichś kolczyków. Electra uwielbiała sposób, w jaki ubierał się jej kuzyn. Większość czarodziejów nosiła tradycyjne szaty albo najnudniejsze mugolskie ubrania, bez ani krztyny kreatywności. Prewett wyróżniał się na ich tle subtelną elegancją oraz pewną eksperymentalnością jeśli chodziło o modę męską. Lauri zasługiwał na coś delikatnego i subtelnego, a zarazem luksusowego, ale to mogło być trochę poza jej zasięgiem finansowym. Musiała więc znaleźć coś w miarę niedrogiego, ale mogącego wstrzelić się w gusta kuzyna.