05.10.2024, 17:01 ✶
Electra westchnęła ciężko. Basil pewnie miał rację (jak zawsze). Przynajmniej oznaczałoby to, że mama zdawała sobie sprawę, jak okropne było jej traktowanie Icarusa przez te wszystkie lata. A to już jakiś postęp. Kolejnym krokiem byłaby konfrontacja ze skutkami własnych działań, ale najwyraźniej Elise nie była jeszcze gotowa na ten etap. Ciekawe, czy kiedykolwiek w ogóle będzie w stanie przeprosić Ariego? Może, ale pewnie nastąpiłoby to dopiero za parę ładnych lat. Do tego momentu, to rodzeństwo będzie musiało się starać, by Icarus był traktowany jak pełnoprawny członek rodziny.
Z nową determinacją, dziewczyna wyszła z kuchni, by dołączyć do matki i brata w salonie. Kiedy ich rodzicielka skończyła już układać zioła (pośród których niestety nie było marihuany) w koszyku, cała trójka usiadła przy stole.
– Zapal świecę, kochanie. - Elise zwróciła się do córki, a kiedy Prewettówna usłużnie zapaliła knot magią (nie wypadało przecież teraz używać zapalniczki z gołą babą), kobieta złożyła ręce jak do modlitwy. – O Matko, Pani Księżyca! Dziękujemy ci za obfitość tegorocznych plonów. Prosimy, byś miała w swojej opiece ten dom oraz naszą rodzinę. – Elise mówiła te słowa w wielkim skupieniu, z zamkniętymi oczami. Dla ich religijnej rodzicielki, ten rytuał był oczywiście niezwykle istotny. Electra nie była aż tak wierzącą, ale nie szkodziło pomodlić się o ochronę.
– Tak, proszę czuwaj nad całą naszą rodziną. – powiedziała na głos, spoglądając na Basila. W myślach zaczęła się modlić o drugiego brata, który pewnie siedział teraz w pracy. "Proszę, otocz swoją opieką także Icarusa Prewetta i jego bar Convivium." Miała nadzieję, że przynajmniej ta inna Matka widzi Ariego jako dziecko nie gorsze od innych.
Z nową determinacją, dziewczyna wyszła z kuchni, by dołączyć do matki i brata w salonie. Kiedy ich rodzicielka skończyła już układać zioła (pośród których niestety nie było marihuany) w koszyku, cała trójka usiadła przy stole.
– Zapal świecę, kochanie. - Elise zwróciła się do córki, a kiedy Prewettówna usłużnie zapaliła knot magią (nie wypadało przecież teraz używać zapalniczki z gołą babą), kobieta złożyła ręce jak do modlitwy. – O Matko, Pani Księżyca! Dziękujemy ci za obfitość tegorocznych plonów. Prosimy, byś miała w swojej opiece ten dom oraz naszą rodzinę. – Elise mówiła te słowa w wielkim skupieniu, z zamkniętymi oczami. Dla ich religijnej rodzicielki, ten rytuał był oczywiście niezwykle istotny. Electra nie była aż tak wierzącą, ale nie szkodziło pomodlić się o ochronę.
– Tak, proszę czuwaj nad całą naszą rodziną. – powiedziała na głos, spoglądając na Basila. W myślach zaczęła się modlić o drugiego brata, który pewnie siedział teraz w pracy. "Proszę, otocz swoją opieką także Icarusa Prewetta i jego bar Convivium." Miała nadzieję, że przynajmniej ta inna Matka widzi Ariego jako dziecko nie gorsze od innych.