05.10.2024, 19:19 ✶
Thomas rozglądał się uważnie po gabinecie i podszedł do ścian po bokach, aby delikatnie je opukać knykciami, jakby czegoś szukał. Nie zwracał uwagi na to co znajduje się na biurku czy za nim, bardziej interesowało go co znajduje się w biurze, jakie są odległości. W końcu spojrzał uważnie na Peregrinusa. Teraz już wiedział nieco więcej nie tylko o samych pomieszczeniach, ale też i czego oczekują od niego.
- O ile znam rynek to w gruncie rzeczy są to alarmy i drogi ucieczki, pozwalające dostać się w bezpieczne miejsce - odpowiedział na pytanie i zamyślił się nad tym co przedstawił mu Trelawney jako swój pomysł na zabezpieczenia. - Utworzenie takiego pokoju to nie problem, jednak nie ma zabezpieczeń, które uczynią coś niezdobywalnym, wszystko zależy od czasu i zasobów, jakie ktoś jest zdolny poświęcić aby się dostać gdzieś. - zaczął powoli i złożył ręce za plecami stając przed biurkiem, przy którym stał drugi mężczyzna. - Najlepszym sposobem byłoby utworzenie drogi ucieczki wiodącej właśnie przez takie zabezpieczone pomieszczenie, do którego przejścia byłyby ukryte w różnych miejscach budynku. Coś w rodzaju tylnego wyjścia, ale zarazem pełniące formę schronu przed napastnikami - nie każdy zada sobie trud próby penetracji zabezpieczeń jeżeli się na nich nie zna - będzie to wymagało zastosowania nie tylko mechanizmów ale i run. Być może mógłby zabezpieczyć dane pomieszczenie klątwą? Gdyby użył krwi do stworzenia bariery... Pogładził się po brodzie, zanim cokolwiek zaproponuje będzie musiał zerknąć do ksiąg i notatek. Niedawno przecież pokonywał taką barierę, którą ktoś ustawił, ale wyczarował ją na tak, aby nie przepuszczała tylko jednej z płci tutaj chodziło o konkretne osoby.
- Najlepszym wyjściem moim zdaniem będzie utworzenia ścieżek do pomieszczenia, które będzie zabezpieczone przed ingerencją z zewnątrz, ale jednocześnie będzie pozwalało na ucieczkę do podziemnych tuneli Londynu, nikt by się nie spodziewał, że ucieczka czarodzieja będzie wiodła do świata mugoli - przedstawił swoją propozycję, do niego będzie jeszcze należało wymyślenie sposobu jak przeprowadzić te wszystkie ulepszenia bez zmuszania właściciela miejsca do przerwy w świadczeniu usług, ale przecież przy pomocy magii nie będzie to znowu takie trudne. Zerknął na Peregrina oczekując odpowiedzi, czy zasugerowane przez niego rozwiązanie jest wystarczające.
- O ile znam rynek to w gruncie rzeczy są to alarmy i drogi ucieczki, pozwalające dostać się w bezpieczne miejsce - odpowiedział na pytanie i zamyślił się nad tym co przedstawił mu Trelawney jako swój pomysł na zabezpieczenia. - Utworzenie takiego pokoju to nie problem, jednak nie ma zabezpieczeń, które uczynią coś niezdobywalnym, wszystko zależy od czasu i zasobów, jakie ktoś jest zdolny poświęcić aby się dostać gdzieś. - zaczął powoli i złożył ręce za plecami stając przed biurkiem, przy którym stał drugi mężczyzna. - Najlepszym sposobem byłoby utworzenie drogi ucieczki wiodącej właśnie przez takie zabezpieczone pomieszczenie, do którego przejścia byłyby ukryte w różnych miejscach budynku. Coś w rodzaju tylnego wyjścia, ale zarazem pełniące formę schronu przed napastnikami - nie każdy zada sobie trud próby penetracji zabezpieczeń jeżeli się na nich nie zna - będzie to wymagało zastosowania nie tylko mechanizmów ale i run. Być może mógłby zabezpieczyć dane pomieszczenie klątwą? Gdyby użył krwi do stworzenia bariery... Pogładził się po brodzie, zanim cokolwiek zaproponuje będzie musiał zerknąć do ksiąg i notatek. Niedawno przecież pokonywał taką barierę, którą ktoś ustawił, ale wyczarował ją na tak, aby nie przepuszczała tylko jednej z płci tutaj chodziło o konkretne osoby.
- Najlepszym wyjściem moim zdaniem będzie utworzenia ścieżek do pomieszczenia, które będzie zabezpieczone przed ingerencją z zewnątrz, ale jednocześnie będzie pozwalało na ucieczkę do podziemnych tuneli Londynu, nikt by się nie spodziewał, że ucieczka czarodzieja będzie wiodła do świata mugoli - przedstawił swoją propozycję, do niego będzie jeszcze należało wymyślenie sposobu jak przeprowadzić te wszystkie ulepszenia bez zmuszania właściciela miejsca do przerwy w świadczeniu usług, ale przecież przy pomocy magii nie będzie to znowu takie trudne. Zerknął na Peregrina oczekując odpowiedzi, czy zasugerowane przez niego rozwiązanie jest wystarczające.