05.10.2024, 23:19 ✶
– Patrzeć – odparła krótko Brenna, bo sama przecież też niczego nie miała zamiaru dotykać, przynajmniej nie na początku. Gdyby coś stało się w mieszkaniu, mogliby zniszczyć jakieś ślady albo inaczej – zostawić takie swojej bytności, nie wspominając już o potencjalnych niespodziankach, jakie mogłyby na nich czekać.
– Niekoniecznie – stwierdziła Brenna na jego słowa, bardzo cicho, gdy Isaac przypatrywał się książkom. Choć za tymi ludzie niekiedy organizowali sobie schowki, to nikt nie ściągnąć oglądanych przez niego tomików z półek. – Wywalone ubrania, nie książki, nie dokumenty. Nikt nie szukał niczego w kuchni, a to mógłby być schowek. To co zostało, to ciuchy zimowe. Nie na tę porę roku – podsumowała, wskazując na kurtkę, wyrzuconą na podłogę. – Równie dobrze ktoś mógł tutaj czegoś szukać, jak właściciel w pośpiechu się pakować. Jeśli wpadł w jakieś kłopoty…
Tajemnicze zniknięcia, zgony, mroczny znak nad domami, to była jedna część historii. Drugą byli jednak ludzie, którzy musieli się ukrywać – albo robili to ze strachu, chociaż nie było to konieczne. Może ktoś dowiedział się o spotkaniu z Isaaciem i postanowił powstrzymać czarodzieja, a ten zorientował się na czas? Albo ściągnął na siebie uwagę w inny sposób? Lub z jakiegoś innego powodu zszedł pod ziemię?
Brenna mruknęła „hm” pod nosem i wyciągnęła z kieszeni rękawiczki.
– Jeżeli masz rękawiczki, możesz się rozejrzeć, ale nic nie może skończyć w innym położeniu niż było – ostrzegła, sama zabierając się za poszukiwania.
Określ, co przeszukujesz – sypialnia/część kuchenna/salon i miejsce albo co najbardziej go interesuje, i rzuć na percepcję.
– Niekoniecznie – stwierdziła Brenna na jego słowa, bardzo cicho, gdy Isaac przypatrywał się książkom. Choć za tymi ludzie niekiedy organizowali sobie schowki, to nikt nie ściągnąć oglądanych przez niego tomików z półek. – Wywalone ubrania, nie książki, nie dokumenty. Nikt nie szukał niczego w kuchni, a to mógłby być schowek. To co zostało, to ciuchy zimowe. Nie na tę porę roku – podsumowała, wskazując na kurtkę, wyrzuconą na podłogę. – Równie dobrze ktoś mógł tutaj czegoś szukać, jak właściciel w pośpiechu się pakować. Jeśli wpadł w jakieś kłopoty…
Tajemnicze zniknięcia, zgony, mroczny znak nad domami, to była jedna część historii. Drugą byli jednak ludzie, którzy musieli się ukrywać – albo robili to ze strachu, chociaż nie było to konieczne. Może ktoś dowiedział się o spotkaniu z Isaaciem i postanowił powstrzymać czarodzieja, a ten zorientował się na czas? Albo ściągnął na siebie uwagę w inny sposób? Lub z jakiegoś innego powodu zszedł pod ziemię?
Brenna mruknęła „hm” pod nosem i wyciągnęła z kieszeni rękawiczki.
– Jeżeli masz rękawiczki, możesz się rozejrzeć, ale nic nie może skończyć w innym położeniu niż było – ostrzegła, sama zabierając się za poszukiwania.
Określ, co przeszukujesz – sypialnia/część kuchenna/salon i miejsce albo co najbardziej go interesuje, i rzuć na percepcję.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.