• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 16 Dalej »
[okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas

[okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#10
06.10.2024, 23:26  ✶  
- Chyba nie tylko w lecznicy - rzucił niewinnym tonem z bardzo niewinnym wyrazem twarzy, dobrze pamiętał swój krótki pobyt w LEcznicy Dusz, a raczej wizyty po szóstym roku w Hogwarcie, kiedy to niemal całe wakacje tam spędzał. Nie patrzył na to przez pryzmat ujmy czy wstydu, po prostu samo przebywanie tam nie pomogło mu zbyt dobrze, wbrew pozorom to przebywanie tu w Dolinie i domu pomogło mu odbić się od dna.
- Czyli zostałeś upolowany? Czy może postanowiła cię oswoić? - zapytał bo przecież nie mógł mu pozwolić przejść przez to bez utarczek słownych, cała ich znajomość się na nich opierała i choć ścierał się niezliczoną ilość razy to nigdy nie zostawiało to rysy na ich relacji, wręcz przeciwnie to sprawiało wrażenie jakby właśnie ją zacieśniało. - Czyli to prawda, każda potwora znajdzie swojego amatora, tobie się udało - powiedział chichocząc tak intensywnie z własnego dowcipu, że aż mała Mabel się zatrzęsła. Z dzieckiem na rękach nie można było sobie stroić żartów.
Zamarł i aż otworzył szeroko usta w szoku - teraz to dopiero Ambroise rzucił na niego bombę, po prawdzie to już prędzej spodziewał się tego, że związałbym się z jakąś czarodziejką z rodziny mugolski, ba prędzej by go posądzał o skłonności do płci męskiej niż fakt, że z własnej woli zwiąże się z kimś z Borginów- no dobra nie do końca z Borginem, ale nadal.
- Na pewno nie miała tutaj wpływu na nic amortencja? - zapytał tym razem z nieudawaną powagą, bo animozja Greengrassa do Borginów była niczym wschód słońca, zawsze w tym samym miejscu. - Cóż, tak długo jak jesteś szczęśliwy, to możesz być związany z tą mieszanką centaura i skrzata domowego, nikomu nic do tego - powiedział całkiem poważnie i już bez prób nabijania się czy bycia uszczypliwym. Thomas nie rozumiał dlaczego inni tak przejmowali się tym kto z kim i dlaczego, przecież to ich nie dotyczyło, chyba że byli dzieckiem danej osoby, ale nadal nie mieli nic do gadania, bo przecież nikt nie powinien stać na drodze szczęścia drugiej osoby. Chyba, że to "szczęście" miało być kosztem innych. Czystość krwi była wydumanym wymysłem, który miał zapewnić, że niektórzy będą równiejsi od innych i jedynie stawiać ramy i upadlać innych - nie widział innego celu w tworzeniu takich podziałów niż szufladkowanie innych i ograniczanie poszczególnych jednostek.
- No tak, wyprowadzania się zbyt daleko kolidowałoby z wpadaniem co niedzielę na obiadki nie? Też żałuję ,że nie mogę, ale podróżowanie co tydzień świstoklikiem w te i z powrotem byłoby zabójcze - pożalił się, bo faktycznie, takie domowe obiadki u mamy albo u Nory to byłą uczta w gębie a tak? Bazował bardziej na tym co uda mu się upolować w miejscu gdzie obecnie przebywał, bo gotowanie samemu wychodziło mu tyle trochę lepiej niż tragicznie.
- Znam się na tej części, kiedy trzeba jeść - poklepał się po brzuchu i zerknął na Ambroise z uwagą. - Gdyby nie fakt, że wiem, że żartujesz o próbach karmienia ją ciastkami to bym ci już radził uciekać z kraju przed Norą- zażartował i delikatnie poprawił sobie Mabel na rękach, nie zamierzał się teraz ruszać za szybko z fotela, niech zaśnie mocniej to wtedy ją odniesie do łóżeczka. Teraz trochę jeszcze bał się ją obudzić.
- Nie po prostu przestajesz się do nich odzywać, traktujesz ich jak duchy i sprawa sama się rozwiązuje - wzruszyłby ramionami, ale taki ruch zapewne rozbudziłby maleństwo zasypiające mu na rękach.
- Zdziwiłbym się gdyby pisali, to mugolskie przekazy z dawnych czasów, początków cywilizacyjnych ludzi - odpowiedział zgodnie z prawdą. Podczas tych swoich podróży i wykopalisk miał styczność nie tylko z magami z innych krajów, ale też z mugolami i zdobywał naprawdę dużo wiedzy na temat obu światów. Inna sprawa, ze to faktycznie potrafiło być mega fascynujące i ciekawe, dlatego nie bronił się. Zresztą już wcześniej nie gardził mugolskim światem wiedząc, że dużo rzeczy w nim jest ciekawych - jak choćby książki czy muzyka, nie mówiąc o jedzeniu.
- Dalej czytasz to czasopismo o polerowaniu trzonka miotły? Myślałem, że już dorosłeś - powiedział kręcąc głową z udawaną dezaprobatą i coraz wolniej kołysał małą Mabel, bo ta zaczynała już lekka pochrapywać, jak to małe dzieci miały w zwyczaju.
- Hej, tam są zawsze ciekawe artykuły Nie moja wina, że muszą jakoś podnosić sprzedaż! - to przecież nie jego wina, że jedyny branżowy magazyn radził sobie w taki a nie inny sposób z tym, ze mieli naprawdę kiepską sprzedaż, wszak liczba klątwo łamaczy nie byłą zatrważająca, a takie zioła to hodował prawie każdy w swoim domu.
- Wiem, mam w sowim kufrze dziecięcą miotełkę od czasu kiedy się ta księżniczka urodziła, ale po tym jak mi Nora zapowiedziała gdzie skończy trzonek tej miotły jak ją dam Mabel zanim ukończy sześć lat, to jeszcze trochę tam poleży - odpowiedział i lekko się wzdrygnął, bo siostra byłą dość obrazowa w swoich "groźbach", a raczej obietnicach jak je nazywała, choć on dobrze wiedział, że obietnice nie uwzględniają dziecięcej miotełki wystającej mu z miejsca gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę.
- Czyli stchórzył, jak kurczak. Może koniec końców był kurołakiem? - nie mógł się powstrzymać przed delikatnym chichotem z własnego wybitnego żartu. Ale jak przykładny wujek, opanował się przed głośniejszym i bardziej żywiołowym śmiechem. - Poczekaj odłożę tylko małą i ci opowiem jakie to cudowne stwory napotkałem - powiedział z szelmowskim uśmiechem, choć tak naprawdę to wcale nie zamierzał pastwić się nad przyjacielem. Zdawał sobie sprawę, ze to z czym się spotkał nie to że nie było dla każdego, jednak to on wybrał taką drogę przez życie i nie musiał innych krzywdzić swoimi decyzjami. To co napotykał na swojej drodze było jego ciężarem, nie musiał tego zrzucać na innych.
Podniósł się z fotela i powoli ruszył w stronę pokoju przylegającego do salonu. Niosąc ostrożnie Mabel, aby nie obudziła mu się przypadkiem podczas tego procesu.
- Zaraz wrócę - dodał jeszcze zanim zniknął. Chwila była dość długa, bo przecież musiał ułożyć Mabel, położyć obok niej jej ulubionego pluszaka i przykryć dokładnie. Popatrzył jeszcze chwilę na śpiącą siostrzenicę z rozmarzonym uśmiechem i dopiero potem wrócił do Ambroise.
- To co tam chciałeś usłyszeć? - zapytał wchodząc do salonu i kierując się na ten sam fotel co wcześniej. - A tak, najbardziej makabryczna klątwa, tak? Chcesz taką co w najbardziej makabryczny sposób zabijała czy taką po której trzeba było potem sprzątać nieuważnego klątwo łamacza przez dwa tygodnie? - zapytał niezwykle niewinnym tonem, ale też nie miał zamiaru pastwić się nad nim długo i machnął ręką. - Wątpię, żebyś znalazł w nich coś ciekawego. Choć muszę powiedzieć, że czasami zdarza się być wezwanym do ściągania klątw z okolic gdzie prowadzimy wykopaliska. Właśnie w Grecji trafił się bardzo zabawny czarodziej, który stwierdzał, że zaczaruje swoje kozy i gdy ktoś próbował je dotknąć sam zmieniał się w kozę. Lokalne władze nie mogły sobie poradzić z jego klątwą, a on nie chciał współpracować i tak niemal cała wioska została zmieniona w kozy, bo przez nieuwagę jednego dnia wypuścił je wszystkie z zagrody. Tyle zamieszania w modyfikowanie pamięci nie widziałem chyba nigdy. Pracowali chyba cały tydzień niemal bez odpoczynku - zachichotał na samo wspomnienie, jedna z zabawniejszych sytuacji, to prawda.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (12304), Thomas Figg (7872)




Wiadomości w tym wątku
[okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 28.09.2024, 21:18
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Thomas Figg - 30.09.2024, 01:58
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 30.09.2024, 17:53
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Thomas Figg - 02.10.2024, 15:13
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 02.10.2024, 23:01
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Thomas Figg - 03.10.2024, 20:00
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 05.10.2024, 02:08
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Thomas Figg - 06.10.2024, 03:08
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 06.10.2024, 05:54
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Thomas Figg - 06.10.2024, 23:26
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 10.10.2024, 02:44
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Thomas Figg - 14.10.2024, 01:59
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 18.10.2024, 16:39
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Thomas Figg - 20.10.2024, 05:14
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 17.11.2024, 21:52
RE: [okolice Yule 1966] Pod banderą morskich opowieści || Ambroise & Thomas - przez Thomas Figg - 25.11.2024, 04:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa