07.10.2024, 20:13 ✶
Olivia lekko zmrużyła oczy, gdy mężczyzna uniknął odpowiedzi na jej pytanie. Uśmiechnęła się jednak przyjaźnie, lecz w głowie zapaliła jej się wyraźna, czerwona lampka. Przecież zadała mu zupełnie inne pytanie - i podejrzewała, że on po prostu nie chce na nie odpowiadać. Co takiego skrywał ten lokal? Quirke zerknęła na Tristana w taki sposób, by nie umknęło jego uwadze jej spojrzenie. Coś było nie tak i ona to doskonale wyczuwała. Nie to, żeby miała nosa do takich rzeczy, ale tym razem instynkt jej podpowiadał, by na razie zapamiętać, by przyjąć wyjaśnienia mężczyzny do wiadomości a zadać po raz drugi to samo pytanie później, gdy pokaże zaplecze. Bo kto wie, może to faktycznie wina zaplecza, że nikt nie chciał wynająć lokalu?
Gdy weszła za Tristanem do korytarza, rozejrzała się po kolejnych parach drzwi. Zaplecze wyglądało na całkiem spore, ale jeżeli tu była kawiarnia, to w zasadzie nic dziwnego. Takie lokale potrzebowały dużo miejsca, żeby trzymać gdzieś zapasy a może nawet i piec jakieś drobne przekąski, które czasem dodawano do kawy? Z jednego może mogłaby zrobić pracownię? Na samą myśl o tym zrobiło jej się ciepło na sercu, ale sama siebie przystopowała. Nie, szukają lokalu dla Tristana, nie dla niej. Ona kompletnie porzuciła to marzenie, bo Avelina przechodziła potężny kryzys w tej chwili, a jaką by była przyjaciółką, gdyby naciskała na otwarcie biznesu, gdy jej serce zostało rozerwane na strzępy?
- Uh... Czuję - powiedziała, marszcząc nos. Niemal od razu go zatkała, bo gdy Tristan otworzył drzwi, poczuła że posiłek, który zjedli niedawno, podchodzi jej do gardła. Podejrzewała, że zwykłe zaklęcia czyszczące mogą nie uporać się z tym zapachem. - To dlatego ludzie nie chcieli... Co to było?
Nagle świat stanął. Zatrzymał się, chociaż to było niemożliwe fizycznie. Olivia pobladła, co przy jej rudych włosach nadało efektu dość upiornego. I tak była blada, lecz teraz jej skóra przypominała bieloną ścianę. Nawet usta zrobiły się ledwo różowe, jakby ktoś wylał na jej twarz białą farbę.
I nagle świat ruszył. Ruszył z kopyta w chwili, w której szczur wyłonił się z szafki i pognał w jej kierunku. Olivia otworzyła usta, lecz nie wydobył się na początku z nich żaden dźwięk. A potem zaczęła krzyczeć. Krzyczeć tak głośno, jak chyba nigdy nie słyszeli. Jednocześnie po prostu spróbowała wskoczyć na Tristana, nie bacząc na to, że ten stoi trochę daleko. Tak, wskoczyć - dosłownie wskoczyć, wciąż się drąc z przerażenia na widok szczura.
Rzut na AF na to by wskoczyć na Tristana
Gdy weszła za Tristanem do korytarza, rozejrzała się po kolejnych parach drzwi. Zaplecze wyglądało na całkiem spore, ale jeżeli tu była kawiarnia, to w zasadzie nic dziwnego. Takie lokale potrzebowały dużo miejsca, żeby trzymać gdzieś zapasy a może nawet i piec jakieś drobne przekąski, które czasem dodawano do kawy? Z jednego może mogłaby zrobić pracownię? Na samą myśl o tym zrobiło jej się ciepło na sercu, ale sama siebie przystopowała. Nie, szukają lokalu dla Tristana, nie dla niej. Ona kompletnie porzuciła to marzenie, bo Avelina przechodziła potężny kryzys w tej chwili, a jaką by była przyjaciółką, gdyby naciskała na otwarcie biznesu, gdy jej serce zostało rozerwane na strzępy?
- Uh... Czuję - powiedziała, marszcząc nos. Niemal od razu go zatkała, bo gdy Tristan otworzył drzwi, poczuła że posiłek, który zjedli niedawno, podchodzi jej do gardła. Podejrzewała, że zwykłe zaklęcia czyszczące mogą nie uporać się z tym zapachem. - To dlatego ludzie nie chcieli... Co to było?
Nagle świat stanął. Zatrzymał się, chociaż to było niemożliwe fizycznie. Olivia pobladła, co przy jej rudych włosach nadało efektu dość upiornego. I tak była blada, lecz teraz jej skóra przypominała bieloną ścianę. Nawet usta zrobiły się ledwo różowe, jakby ktoś wylał na jej twarz białą farbę.
I nagle świat ruszył. Ruszył z kopyta w chwili, w której szczur wyłonił się z szafki i pognał w jej kierunku. Olivia otworzyła usta, lecz nie wydobył się na początku z nich żaden dźwięk. A potem zaczęła krzyczeć. Krzyczeć tak głośno, jak chyba nigdy nie słyszeli. Jednocześnie po prostu spróbowała wskoczyć na Tristana, nie bacząc na to, że ten stoi trochę daleko. Tak, wskoczyć - dosłownie wskoczyć, wciąż się drąc z przerażenia na widok szczura.
Rzut na AF na to by wskoczyć na Tristana
Rzut N 1d100 - 69
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 6
Akcja nieudana
Akcja nieudana