Pokiwała głową ze zrozumieniem, nie zamierzała się upierać przy tym przedmiocie, który jej pokazał, szczególnie, że najwyraźniej miał już właściciela. To byłoby nieco niegrzeczne gwizdnąć komuś zakup sprzed nosa. Nie miała zamiaru sprawdzać, czy Calas pokusiłby się jej go sprzedać, gdyby zaproponowała za niego odpowiednią zapłatę. Mogła sobie na to pozwolić, ale jednak miała w sobie jeszcze nieco przyzwoitości i nie zachowywała się w ten sposób, to nie było w jej stylu. Nie do końca przywykła do wszystkich profitów z bycia bardzo majętną osobą, chociaż na pewno znalazłyby sie osoby, które będąc na jej miejscu pokusiłyby się o podobne zachowanie.
- Rozumiem, jeśli nie ten, to chętnie kupię jakiś inny. - Może nawet kilka. Noży nigdy zbyt wiele, miała sentyment do tych przedmiotów i kolekcjonowała je od lat. Przywoziła sobie je również ze swoich wypraw jako pamiątki po wizytach w egoztycznych miejscach.
Nie musiała nic wypożyczać, to nie było potrzebne. Gdyby sztylet, czy inna broń nie do końca jej leżała to na pewno znalazłby się ktoś komu mogłaby ją oddać. Nawet jeśli nie konkretnej osobie, to skorzystałoby na tym Artemis, tam broń była zawsze mile widziana. Właściwie to powinna porozmawiać z ojcem o tym, że wypadałoby doposażyć ich rodzinny magazyn, nie pamiętała, kiedy ostatnio robili jakieś większe zamówienie. Działalnośc klubu była dosyć istotna, więc może i warto byłoby się tym zainteresować. Na pewno wróci do tego tematu gdy będzie w Walii.
Przyglądała się mężczyźnie, kiedy szukał czegoś innego, co mógłby jej zaproponować, wyglądał jakby dokładnie wiedział, czego szuka, co dobrze wróżyło. Mogła zakładać, że zna się na rzeczy.
Wyciągnęła prawą dłoń, aby przejąć od niego przedmiot. Nie był ciężki, na co zwróciła uwagę, kiedy tylko znalazł się w jej ręce, miał też dosyć szerokie ostrze, co mogło jej się przydać podczas walki z większymi przeciwnikiami, o grubszej skórze przez którą ciężko się było przebić.
- Całkiem przyjemny. - Powiedziała jeszcze, obejrzała nóż dokładnie z każdej strony, w sumie to mogłaby się pokusić na to, aby dołączyć go do swojej kolekcji.
- Wezmę ten, tylko faktycznie byłabym wdzięczna, gdyby udało ci się go dostosować do lewej ręki. - Niby potrafiła walczyć i prawą, aczkolwiek lewa ręka w jej przypadku była silniejsza, a podczas starć z potworami wolała zdecydowanie korzystać ze swojej całej siły.
Uśmiechnęła się, kiedy usłyszała jego kolejne pytanie. Nie uważała, żeby było nie na miejscu. Właściwie może od tego powinna rozpocząć swoją wizytę w tym miejscu? Tak, to by mogło określić jej oczekiwania co do broni. - Jestem łowczynią potworów. - Powiedziała z nutką dumy w głosie. Tak, nie wstydziła się swojego zawodu, chociaż niektórzy ludzie traktowali ją jako mordercę niewinnych stworzeń, wiedziała jednak, że w tym miejscu nie powinna być oceniana.
- Mnie również, coś czuję, że będę się tutaj częściej pojawiać. - Dawno nie uzupełniała zapasów broni, więc byłby to całkiem niezły powód, aby tu wracać, szczególnie, że podobało jej się to profesjonalne podejście do klienta.