• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem

[19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#2
10.10.2024, 16:13  ✶  
Wyjaśnienie sytuacji, zadbanie o zabezpieczenie dowodów, dopełnienie formalności związanych z aresztowaniem, wstępne przesłuchanie, złożenie wniosków o zgodę na przeszukanie mieszkania i sporządzenie raportu zajęło niemal cztery godziny. A i tak tylko dlatego, że pojawił się prawnik i część formalności przesunięto na później. Wyglądało na to, że poprowadzi je ktoś inny, bo czarnoksiężnik najwyraźniej zamierzał udowadniać, że Brenna zaatakowała go bez podstawie - ale że dowody pod postacią jego worka pełnego przedmiotów, pośród których kilka okazało się przeklętych, podejrzanej zawartości kieszeni i wreszcie zapachu, na który Bones aż cofnął się od drzwi, były niepodważalne, ani trochę się nie martwiła.
Mężczyzna był spaczony, miał trafić do aresztu, potem na pewno do Azkabanu, a że to ktoś inny przeszuka jego mieszkanie w poszukiwaniu kolejnych dowodów, to nawet lepiej. Bo Brenna była zmęczona i, przede wszystkim, martwiła się o Thomasa, który udzielał wyjaśnień innemu Brygadziście. Tak jak myślała, skończył wcześniej niż ona i czekał już w atrium.
Mógł się uśmiechać, ile chciał, opowiadać żart za żartem, zachowywać jak zwykle, ale przecież doskonale wiedziała, że tak nie jest i nie będzie. Thomas rzadko był zmuszony do prawdziwej walki, nawet jeśli brał udział w misjach Zakonu, te przecież niezbyt często okazywały się wielkimi starciami ze śmierciożercami. Stracił różdżkę - a choć czasem te się uszkadzały albo czarodziej dosłownie z nich wyrastał, taka zmiana dla większości czarodziejów nie była łatwa.
I użył tej paskudniejszej nekromancji.
Brenna za często sama spychała pewne rzeczy na bok, aby teraz mógł ją zwieść. Już dawno nauczyła sobie z tym radzić, inaczej nie mogłaby ani wykonywać swojej pracy, ani działać w Zakonie - albo zamieniłaby się w jednego z tych ponurych detektywów z problemami alkoholowymi, depresją i kłopotami w rodzinie, wracających do pustych mieszkań.
Był jej przyjacielem i martwiła się o niego, a poza tym był też jednym z ludzi, o których powinna dbać, to zaś oznaczało nie tylko starania, by wyszli z akcji żywi. Domyślała się też jednak, że niekoniecznie chciał pokazać, że jest źle. I na pewno nie chciał rozmawiać o tym w atrium Ministerstwa Magii. Ona na pewno by nie chciała.
- Chodź - powiedziała więc na razie tylko, gdy do niego podeszła i wyciągnęła ku Thomasowi rękę. - Wiszę ci różdżkę. Nawet nie próbuj się kłócić, bo będę kombinowała, jak inaczej podziękować w imieniu Departamentu za pomoc w ujęciu przestępcy.
W końcu w tych czasach nie mógł chodzić po Londynie bez różdżki. Zwlekałby z tym tylko absolutny idiota. Zakupu trzeba było dokonać natychmiast, a że Figga zdecydowanie nie miała za idiotę, zakładała, że i on chce szybko iść do Ollivanderów.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1782), Thomas Figg (1988)




Wiadomości w tym wątku
[19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Thomas Figg - 10.10.2024, 14:43
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Brenna Longbottom - 10.10.2024, 16:13
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Thomas Figg - 10.10.2024, 20:02
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Brenna Longbottom - 11.10.2024, 09:02
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Thomas Figg - 11.10.2024, 13:23
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Brenna Longbottom - 11.10.2024, 16:00
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Thomas Figg - 11.10.2024, 17:59
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Brenna Longbottom - 13.10.2024, 10:54
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Thomas Figg - 14.10.2024, 03:43
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Fala zmian porusza oceanem - przez Brenna Longbottom - 15.10.2024, 14:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa