A gdyby on usłyszał, że według jego mamy po prostu kłamał i tak naprawdę to Electra nie była w jego typie, po prostu przewróciłby oczami i pewnie nawet nie wchodziłby z nią w dyskusję, bo przecież mama wie najlepiej. Była to jednak wygodna wymówka, gdy ktoś za bardzo drążył temat i unosił sugestywnie brwi z tym głupkowatym uśmieszkiem, gdy Jasper wspominał o swojej przyjaciółce. Chociaż czasami w jego głowie pojawiało się pytanie, czy Electra patrzyłaby na niego inaczej, gdyby był dziewczyną, bo chociaż wiedział, że zainteresowania romantyczne byłej Gryfonki nie ograniczały się jedynie do kobiet, tak czasami ta sama osoba mogła wywołać zupełnie inne odczucia, gdy pojawiał się jej obraz płci przeciwnej. A potem Jasper w myślach klepał się po policzku, bo o czym ty w ogóle myślisz? i rozmyślania szły w zapomnienie.
Wrócił do salonu już z herbatą w momencie, w którym Charlotte mówiła o braku profesjonalizmu mugolskiej agencji. ...nie ośmieliliby się potraktować w ten sposób modelki, która ma już wyrobioną pozycję mogło nie brzmieć najlepiej w stosunku do Electry, ale w sumie Charlotte nie powiedziała nic złego. Można było to zrozumieć jako poradę dla Electry, by pomyślała o zmianie agencji na taką, która bardziej szanuje swoich modeli, jeżeli nie była ani nie będzie to pierwsza taka sytuacja.
-Odwołali ci sesję? - spytał Electrę, podając każdemu filiżankę z herbatą. -Powiedzieli dlaczego? - bo chyba nie zrobiliby tego “bo tak”, prawda?
Nie zrozumiał powodu, dla którego spojrzała na niego wcześniej z takim wyrzutem. Nie powiedział nic złego, a po prostu się o nią martwił, tak samo, jak ona czasami przypominała mu o bardzo istotnych i niezwykle oczywistych rzeczach. Modeling może sprawiał wrażenie łatwego zawodu (stoisz i ładnie wyglądasz, co w tym trudnego?), ale po drugiej stronie drzwi agencji sprawa wyglądała zupełnie inaczej, o czym Jasper mógł dowiedzieć się jedynie od samej Electry, gdy akurat naszło ją na zwierzenia.
-Electra jest modelką w jednej z mugolskich agencji modelek i jeśli ktoś kupuje mugolskie magazyny mody, to może trafić na jej zdjęcia - odpowiedział wujowi, mieszając łyżeczką w herbacie, do której dodał trochę miodu. -I, jak widać, potrafi zaprojektować całkiem ładne stroje. - dodał z uśmiechem, zerkając na przyjaciółkę.
[a]Przez chwilę przeszło mu przez myśl, żeby przedstawić Electrę jako poważną Panią Biznesu, która wspomaga młodych przedsiębiorców, ale czy powinien wspominać, że Electra właściwie będzie pomagać twórcy kontrowersyjnych świeczek? Nie był do końca pewien, jak jego mama i wuj by na to zareagowali. A może dowiedziałby się o nich czegoś ciekawego? Na szczęście nie był takim masochistą, żeby zaglądać matce do torebki.