12.10.2024, 21:35 ✶
Wyjątkowość to już jakaś wartość. Liczba osiem oznacza nieskończoność - Aegishjalmur ochroni was, jeżeli tylko mu na to pozwolicie.
Pensjonat dla Wyjątkowych napawał cię dumą. Oferował schronienie dla osób, które nie mogły podziać się nigdzie indziej. Był twoim oczkiem w głowie, twoją dumą, twoją misją. Twoi podopieczni mieli doprowadzać do przełomów - to twórcy, ludzie wyjątkowi. I dzisiaj pokazali swoją wyjątkowość.
Metaliczny chrzęst, który wypełniał całą kuźnię, był nieprzyjemny dla wrażliwych uszu nieprzyzwyczajonych do fizycznej pracy. Odbijał się nieprzyjemnym echem w czaszce, potęgowany przez kanaliki słuchowe, a usta same wykrzywiały się w paskudnym grymasie w odpowiedzi na zgrzyt, który dokuczliwie smyrał mózg. Nie byłeś do tego przyzwyczajony, a jednak stałeś naprzeciwko mężczyzny, dla którego to było całe życie. Stałeś przed nim i nie wiedziałeś, co powiedzieć. Tego ranka w Pensjonacie doszło do zdarzenia, które szarpnęło twoją duszą. Bliźniaki, które do tej pory uzupełniały się niemalże idealnie, zaczęły się oddalać. Jedno było nocą, drugie było dniem. Jedno było księżycem, drugie - słońcem. Tego ranka księżyc złożył się do snu, umęczony nocną aktywnością, która nie pozwalała mu spać. To nie był pierwszy raz, gdy bliźniak twojej protegowanej zgłaszał ci kolejne problemy ze snem, lecz pierwszy raz, gdy zgłosił wizję, w której zobaczył swoją siostrę. Ta wizja sprawiła, że serce na chwilę przestało ci bić. Może rzucić potężne zaklęcie, żeby odpędzić złe duchy z lasu. Może, widziałem to. Ale potrzebuje... Potrzebuje tego. Słowa, które ci przekazano, łopotały w twojej pamięci, a ty bałeś się, żeby przypadkiem niczego nie przekręcić. Spocona dłoń ściskała kawałek pergaminu, a serce pompowało krew, powodując nieprzyjemny szum w uszach, zagłuszający trzask ognia w wielkim piecu kowalskim. Harde spojrzenie kowala zderzyło się z twoim tak gwałtownie, że nie wiedziałeś, co robić. Dać kartkę? Odezwać się? Jak wyjaśnić to, co wiedziałeś i nie zdradzić za dużo...? I jak ochronić dziewczynkę, która stała za twoimi plecami, wystraszona tym, co miała zrobić?
Pensjonat dla Wyjątkowych napawał cię dumą. Oferował schronienie dla osób, które nie mogły podziać się nigdzie indziej. Był twoim oczkiem w głowie, twoją dumą, twoją misją. Twoi podopieczni mieli doprowadzać do przełomów - to twórcy, ludzie wyjątkowi. I dzisiaj pokazali swoją wyjątkowość.
~ ✶ ~
Metaliczny chrzęst, który wypełniał całą kuźnię, był nieprzyjemny dla wrażliwych uszu nieprzyzwyczajonych do fizycznej pracy. Odbijał się nieprzyjemnym echem w czaszce, potęgowany przez kanaliki słuchowe, a usta same wykrzywiały się w paskudnym grymasie w odpowiedzi na zgrzyt, który dokuczliwie smyrał mózg. Nie byłeś do tego przyzwyczajony, a jednak stałeś naprzeciwko mężczyzny, dla którego to było całe życie. Stałeś przed nim i nie wiedziałeś, co powiedzieć. Tego ranka w Pensjonacie doszło do zdarzenia, które szarpnęło twoją duszą. Bliźniaki, które do tej pory uzupełniały się niemalże idealnie, zaczęły się oddalać. Jedno było nocą, drugie było dniem. Jedno było księżycem, drugie - słońcem. Tego ranka księżyc złożył się do snu, umęczony nocną aktywnością, która nie pozwalała mu spać. To nie był pierwszy raz, gdy bliźniak twojej protegowanej zgłaszał ci kolejne problemy ze snem, lecz pierwszy raz, gdy zgłosił wizję, w której zobaczył swoją siostrę. Ta wizja sprawiła, że serce na chwilę przestało ci bić. Może rzucić potężne zaklęcie, żeby odpędzić złe duchy z lasu. Może, widziałem to. Ale potrzebuje... Potrzebuje tego. Słowa, które ci przekazano, łopotały w twojej pamięci, a ty bałeś się, żeby przypadkiem niczego nie przekręcić. Spocona dłoń ściskała kawałek pergaminu, a serce pompowało krew, powodując nieprzyjemny szum w uszach, zagłuszający trzask ognia w wielkim piecu kowalskim. Harde spojrzenie kowala zderzyło się z twoim tak gwałtownie, że nie wiedziałeś, co robić. Dać kartkę? Odezwać się? Jak wyjaśnić to, co wiedziałeś i nie zdradzić za dużo...? I jak ochronić dziewczynkę, która stała za twoimi plecami, wystraszona tym, co miała zrobić?
zadanie od mistrza gry
Po rozegraniu minimum 2 tur rozmowy kowal może podjąć próbę wykucia nordyckiej runy. Dziennie może podjąć maksymalnie 2 próby (rzut na rzemiosło, kuje w dowolnym materiale), w przypadku niepowodzenia należy spróbować w kolejny fabularny dzień. W przypadku sukcesu bliźniaczka towarzysząca Giovanniemu może rzucić zaklęcie (poziom Wybitny) - sesja zakończy się, gdy dziecko wyrzuci sukces na kości. Scenariusz jest dedykowany @Hjalmar Nordgersim i @Giovanni Urquart. Mistrz gry nie kontynuuje rozgrywki.