Trudno było się odnaleźć w rzeczywistości, szczególnie w takiej w jakiej przyszło im żyć. Miała tego świadomość, raczej nie przywykł do jednego, stałego miejsca zamieszkania. Sporo czasu spędził podróżując. Ciężko jej było postawić się na jego miejscu, bo Nora właściwie zawsze była na miejscu. Wybrali zupełnie inne ścieżki życia. To nie tak, że dokładnie tego chciała, miała przecież dawno temu marzenia o tym, że wyjedzie do Paryża, właściwie wszystko było już nawet załatwione, tylko, że życie szybko zweryfikowało jej plany. Dowiedziała się, że jest w ciąży i marzenia przestały mieć dla niej jakiekolwiek znaczenie. Nie mogła sobie na to pozwolić. Zaakceptowała to, nie miała do nikogo pretensji o to, że musiała zmienić swoje plany, to był w końcu też jej błąd, który w sumie wyszedł jej na dobre. Miała Mabel, na miejscu również udało jej się doszlifować swoje cukiernicze umiejętności, nie było tego złego, co by nie wyszło na dobre. Może gdyby jej życie potoczyło się inaczej to mogłaby być dla niego bardziej pomocna, może potrafiłaby sobie wtedy chociaż nieco uzmysłowić to, co przeżywał.
- Każdy ma swoje tajemnice Thomas. - Ona sama nie była pod tym względem krystalicznie czysta. Przez siedem lat ukrywała przed całym światem kto jest ojcem jej dziecka, czy to nie było o wiele gorsze od tego, co on zrobił? Zdecydowanie było. Nie zamierzała więc udawać, że to był jakiś bardzo okropny uczynek. Nie robił tego bez powodu, na pewno kierowały nim jakieś większe intencje.
- Nie mogę się z tobą nie zgodzić, trudno jest z nimi walczyć, szczególnie, że nie mają oporu przed sięganiem po czarną magię. - Śmierciożercy byli czarnoksiężnikami, widziała co potrafili zrobić, widziała na własne oczy jak wyglądała polana po ich ataku na Beltane. Miała świadomość, że z takimi czarownikami nie można walczyć delikatnie, bo to mogło nie przynieść efektu. - Obiecaj mi tylko jedno Tommy, że nie pozwolisz, żeby cię to pochłonęło, te siły potrafią dawać złudne poczucie władzy, umieją mamić, nie chciałabym, żebyś obrał taką ścieżkę, nie chciałabym, aby cię to pochłonęło. - Nie miała pojęcia, czy będzie w stanie jej to obiecać, ale wolała spróbować.