Jessie chyba nie doceniał w pełni swojej matki.
O tym, że Charlotte Kelly potrafiła kłamać i odgrywać narzuconą sobie rolę, wiedział doskonale i czasami miał nawet okazję obserwować to własnymi oczami, jak na przykład wtedy, gdy na początku sierpnia podpici goście weselni pomylili Charlotte z jakąś krewną i zaciągnęli ich na to wesele. Szkoda, że Charlotte szybko znudziła się zabawa w zbieranie informacji.
Jessie zerkał co jakiś czas na matkę i wuja podczas ich rozmowy, ale jego wzrok częściej zatrzymywał się na samej Charlotte. Gdyby jej nie znał, uwierzyłby, że mama Kelly faktycznie polubiła Electrę, faktycznie przejęła się jej odwołaną sesją i tym, jak agencje potrafiły traktować swoich modeli. Gdyby jej nie znał…
Kącik jego ust uniósł się lekko w rozbawionym uśmiechu, gdy Charlotte wspomniała o “ukrywaniu, kim się jest”. Postarał się szybko zasłonić ten uśmiech za filiżanką.
Zdaniem matki i wuja na temat jego przyjaciółki przejmował się o wiele mniej, niż zakładał, gdy zapraszał Anthony’ego na herbatę. Oczywiście, ucieszyłby się, gdyby obdarzyli dziewczynę swoją szczerą sympatią (albo chociaż neutralną tolerancją jej egzystencji w życiu chłopaka), ale gdyby jednak wspólnie ocenili, że Electra nie nadawała się na jego przyjaciółkę (mimo tego, że nie była goblinem), nie zrezygnowałby z ich relacji. I nie chodziło jedynie o to, że Electra była jedną z niewielu osób ze szkoły, z którymi Jasper utrzymywał kontakt. Od dnia tego felernego meczu i wycieczki do nawiedzonej łazienki, Electra po prostu była. Zawsze gdzieś w pobliżu, zawsze kiedy potrzebował o czymś porozmawiać, zawsze wtedy, kiedy po prostu potrzebował towarzystwa. I również starał się być dla niej wtedy, kiedy ona tego potrzebowała. Tak jakoś zostało i Jessie nie wyobrażał sobie, że Electra miałaby po prostu zniknąć, gdyby usłyszał “Nie podoba mi się ta dziewczyna” od matki lub wuja.
A gdyby miało do tego dojść, cóż… Będzie musiał to jakoś pogodzić.
-Dokładnie - pokiwał głową, zastanawiając się przez chwilę, czy dobrze pamiętał, że wspominał wujkom, jak właściwie spotkał Electrę. -Electra była na niższym roku, ale oboje graliśmy w domowych drużynach Quidditcha. - uśmiechnął się do dziewczyny.
Chcesz o tym opowiedzieć?