16.10.2024, 21:33 ✶
Wyjaśnienie sytuacji Marty to jedno, ale wyciągnięcie całego syfu Hogwartu, to drugie. Z innej strony jak nie teraz to kiedy? Jeśli Marta wyjdzie na jaw, to raczej nie prędko wpuszczą kolejnych gości do zamku i wtedy nici z śledztw i doszukiwania się tej masy drobnostek. Chciał pomóc dziewczynie, ale nie chciał też żeby Enzo wpakował się w coś co zrujnuje mu jego długie, czarodziejskie życie. Jeśli jednak im się noga powinie, to z chęcią przygarnie towarzysza pod swój dach.
Nie odsuwał się, cierpliwie go obserwował i słuchał. Miał rację, nie mógł zaprzeczyć, że miał, skoro idą się w to pchać, to może powinni się dużo mocniej przygotować?
Padłą propozycja audycji o duchach i zaśmiał się pod nosem. On naprawę działał na 150% i to cały czas, głowa mu szalała od pomysłów i miłych rzeczy jakie może powiedzieć, ah ten Enzo.
- Nie jestem pewien czy to dobry pomysł. - zaczął, gładząc kieliszek. - Już i tak podajemy dużo powodów, zrobi się misz masz. No i jeśli powiemy, że chcemy rozmawiać z duchami i o nich robić reportaż, to nie myślisz, że to od razu skieruje ich myśli w stronę Marty? W końcu to ona jest najgorętszym tematem jeśli chodzi o duchy Hogwartu. - wydawało mu się to strzałem w kolano. - Może dorzucimy coś dotyczącego kuchni? Jako ciepły akcent na zakończenie? Będzie to związane z uczniami i tym jak wygląda życie w Hogwarcie... - zmarszczył brwi i właśnie się zreflektował. - Albo ja po prostu jestem już głodny. Cóż, dobrego jedzenia nie zrobi się w pięć minut. - dokończył kieliszek wina i odstawił go pustego na stolik. Och, już czuł, jak zabawnie mu się robi w kolanach i alkohol rozgrzewa go przyjemnie od środka.
Nie odsuwał się, cierpliwie go obserwował i słuchał. Miał rację, nie mógł zaprzeczyć, że miał, skoro idą się w to pchać, to może powinni się dużo mocniej przygotować?
Padłą propozycja audycji o duchach i zaśmiał się pod nosem. On naprawę działał na 150% i to cały czas, głowa mu szalała od pomysłów i miłych rzeczy jakie może powiedzieć, ah ten Enzo.
- Nie jestem pewien czy to dobry pomysł. - zaczął, gładząc kieliszek. - Już i tak podajemy dużo powodów, zrobi się misz masz. No i jeśli powiemy, że chcemy rozmawiać z duchami i o nich robić reportaż, to nie myślisz, że to od razu skieruje ich myśli w stronę Marty? W końcu to ona jest najgorętszym tematem jeśli chodzi o duchy Hogwartu. - wydawało mu się to strzałem w kolano. - Może dorzucimy coś dotyczącego kuchni? Jako ciepły akcent na zakończenie? Będzie to związane z uczniami i tym jak wygląda życie w Hogwarcie... - zmarszczył brwi i właśnie się zreflektował. - Albo ja po prostu jestem już głodny. Cóż, dobrego jedzenia nie zrobi się w pięć minut. - dokończył kieliszek wina i odstawił go pustego na stolik. Och, już czuł, jak zabawnie mu się robi w kolanach i alkohol rozgrzewa go przyjemnie od środka.