• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja

[19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#4
21.10.2024, 09:24  ✶  
– Nie. Po co cię pognębiać – odparła Brenna żartobliwie, dźgając go lekko palcem wolnej dłoni w ramię. W istocie jednak nie była po prostu już dzieciakiem, żeby wspinać się na drzewa na czas… teraz robiła to tylko dlatego, że czasem lubiła wejść na górę. Chociaż w sadzie Abbottów bywało to ryzykowne: czasem drzewa postanawiało cię zrzucić. Albo walnąć gałęzią po tyłku. – Nie proszę, żebyś o czymkolwiek zapominał. Po prostu to nie jest coś, co można traktować jak dług – dodała już poważniej. Gdyby patrzeć na to w ten sposób, mogłaby powiedzieć, że też miała długi do spłacenia: za każdy raz, gdy łamał dla niej jakąś klątwę albo stawiał pieczęć w ostatnich miesiącach.
– Może to robię – stwierdziła, mrużąc lekko oczy, chociaż rzecz jasna tak nie było. Nie była aurowidzem: ta gałąź magii przypadła w udziale jednej z jej kuzynek, która była człowiekiem bardziej empatycznym i ogólnie rzecz biorąc lepszym od Brenny. Brenna patrzyła wstecz. Szukała przyczyn. Tego, co może wpłynąć na tu i teraz. No i… cała jej magia była podporządkowana Brygadzie: ta w pewnym sensie też. – Jeśli go słyszysz, to nie jest dobrze i powinieneś przyjść do nas, zanim zrobi się źle. Nieważne, jak będziemy zajęte, jasne? – upewniła się, spoglądając na niego wciąż uważnie. Bo istniały sprawy ważne i ważniejsze, a upewnienie się, że Thomas nie rozpadnie się na kawałki, należało z pewnością do tych drugich. Bo jasne, był wesołym, energicznym, miłym chłopakiem, ale był też kimś, kto poświęcić podróże i sporą część kariery dla rodziny, kto żył w nieustanym poczuciu zagrożenia i czuł się odpowiedzialny za młodszą siostrę i siostrzenicę. I Brenna doskonale wiedziała, że to były rzeczy, z którymi czasem nie tak łatwo sobie poradzić.
– Nie powinieneś używać takich zaklęć – powiedziała jeszcze, nie odrywając spojrzenia od jego twarzy. – Bo to niebezpieczne dla ciebie. Ale wiem, że też byłabym w stanie użyć takiej magii, byle nie pozwolić mu kogoś skrzywdzić i przede wszystkim cieszę się, że nic ci nie jest, a on trafi w ręce dementorów.
Tak naprawdę to okropnie ją wkurzało, jak to wszystko działało. Że nawet drobna krzywda była już czarną magią i miała naruszać duszę. Że mieli walczyć z kręgami ognia i avadami za pomocą rozbrajaczy – i ten gniew już zaczynał czynić ją… podatną. Na tę całą ciemność. Ale na pewno nie chciała, by Thomasa dotknęło spaczenie. I to, że był w sytuacji, gdy poczuł, że musi po czarną magię sięgnąć, tylko wnerwiało ją jeszcze bardziej.
– Więc… to nic nie zmienia. – Nie między nimi przynajmniej. Bo w życiu Figga… być może. – Jasne – odpowiedziała mu jeszcze z uśmiechem, zanim wyciągnęła różdżkę. – To co? Zaczynamy od rozpraszania?
Przetestowanie tego, w czym był najlepszy, tak na wstępie, wydawało się jej dobrym pomysłem.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2410), Thomas Figg (3313)




Wiadomości w tym wątku
[19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 16.10.2024, 02:16
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 17.10.2024, 19:00
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 17.10.2024, 23:45
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 21.10.2024, 09:24
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 21.10.2024, 20:41
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 22.10.2024, 11:13
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 22.10.2024, 16:22
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 23.10.2024, 15:34
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 24.10.2024, 11:16
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 24.10.2024, 13:58
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 25.10.2024, 00:27
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 27.10.2024, 16:35
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 29.10.2024, 01:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa