• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
lato 1972 // zew

lato 1972 // zew
Medved'
This house no longer feels like home
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nikolai jest młodym chłopakiem o wzroście 176 cm, ciemnobrązowych, krótkich włosach i zielonych oczach, pod którymi miejsce swoje znalazły dwa pieprzyki. Nie jest przesadnie umięśniony, jednak codzienne ćwiczenia ukształtowały u niego przyjemną dla oka muskulaturę. Preferuje swobodę, gdy dobiera garderobę. Mówi z twardym, typowo słowiańskim akcentem.

Nikolai Petrov
#3
21.10.2024, 17:25  ✶  

Wieczorem wszystko cichło. Zmęczeni pracą i emocjami całego dnia ludzie wracali do swoich domów na zasłużony (lub nie) odpoczynek, lub spotykali się w niewielkich grupkach przyjaciół, by nacieszyć się resztą tego dnia. Nie był to już ruch taki, jak przed wieczorem i niejedna osoba z pewnością powiedziałaby, że ten właśnie czas lubiła najbardziej.

Vlad znów gdzieś zniknął. Zerwał się o świecie, hałasując w domu niepotrzebnie, zabrał jakieś rzeczy i wybył, rzucając jedynie krótkie "Wrócę późno", nim zamknęły się za nim drzwi. Znów zostawił bratanka samego z obowiązkami hodowli. Nie, żeby Nikolaiowi to przeszkadzało. Uwielbiał pracować z ich małym stadem - nie tylko bawić się z nimi i co jakiś czas rzucać im mięso do zjedzenia, ale również czyścić je i sprawdzać, czy wszystko było z nimi w porządku. Lubił spędzać z nimi czas. Wciąż jednak martwił się jednym z hipogryfów, który nie zawsze pozwalał komukolwiek do siebie podejść - nawet Vladowi - i chociaż nie uciekał z podwórka i ich nie atakował, to jednak narzucał pewien dystans i ani Vlad, ani Nikolai nie mieli zielonego pojęcia, jaki mógł być tego powód i jak sobie z tym poradzić.

Wieczorem wszystko cichło, ale głośniejsze stawały się myśli. Głośniejsze stawały się obawy. Księżyc nie wpływał w żaden sposób na rosyjskiego chłopca - nie osłabiał go ani nie wydobywał z niego żadnej wewnętrznej siły. Trudno było jednak nie zwrócić uwagi na jego w pełni okazałą tarczę. Większą i jaśniejszą, jakby tego dnia wypadała pełnia.

A nie był to czas pełni. Nikolai nie miał powodu, dla którego miałby sumiennie śledzić kalendarz księżyca i zwracać uwagę na wszystkie jego fazy, ale był pewien, że nie był to dzień, w którym miała być pełnia. Dziwne...

Przyśpieszył kroku, a jego palce owinęły się ciaśniej na rączce siatki, w której niósł zakupy. Ludzie, których mijał, spacerowali sobie i rozmawiali między sobą nad wyraz spokojnie, ale on chciał już wrócić do domu. Chciał zamknąć za sobą drzwi i odetchnąć ze świadomością, że był w bezpiecznym miejscu.

Tym, co go zatrzymało, był czyjś krzyk. Krzyk kogoś, kto stał obok niego. Z jego prawej strony znajoma staruszka z kwiecistą chustką na głowie, mugol, wskazywała na coś drżącym palcem, a z jej otwartych ust wyrywały się krótkie, pojedyncze odgłosy przerażenia. Nim Nikolai zdążył cokolwiek powiedzieć, otoczyły go kolejne krzyki. I było ich coraz więcej i ludzie nagle ruszyli. Staruszka nagle ucichła, oczy jej się schowały pod powieki i zasłabła, biedna. Nikolai zdążył ją złapać, nim kobiecina upadła na ziemię, i podtrzymał ją, nie mogąc jednak oderwać wzroku od nieznajomej mu kobiety, przechodzącej niekontrolowaną przemianę.

Ale jak? Przecież nie było pełni.

Ludzie panikowali, Nikolai sięgnął powoli do swoich pleców, pod koszulkę, gdzie trzymał swoją różdżkę, ale istota, zamiast zaatakować, ryknęła potężnie i uciekła. Uciekła do lasu, do którego nikt nie powinien wchodzić.

Niemal nie poczuł dużej dłoni, która opadła na jego ramię. Niemal nie usłyszał głosu znajomego czarodzieja, mówiącego do niego. Poczuł chłód i nagłą lekkość i rękach, gdy stacjonujący w Dolinie Amnezjator zajął się półprzytomną staruszką i robił to, do czego zawód go zobowiązywał.

To bestia... To człowiek... To bestia!... To człowiek!... TO BESTIA!... TO CZŁOWIEK!...

Myśli mu się kołatały w głowie i uderzały jedna o drugą, odbijając się od czaszki i zderzając ze sobą nawzajem, a wśród nich kiełkowała kolejna. Niebezpieczeństwo.

Nikolai nie powinien wchodzić do lasu. Nie powinien zbliżać się do Kniei. Przecież obiecał Samowi.

Ale ta dziewczyna... Tymi wszystkimi przerażonymi mugolami zajmie się Amnezjator. Otrzymają potrzebną im pomoc.

Ta dziewczyna była sama. W niebezpiecznym miejscu.

W jednej sekundzie Nikolai siedział na ziemi, a w następnej już biegł w stronę zerwanej żółtej taśmy i wchodził między drzewa, w które nie powinien się zapuszczać. Nie zauważony przez żadnego z gapiów, przekroczył granicę, która powinna być dla niego niedostępna. Pierwszy krok postawił stopą, ale następne...

Następne kroki stawiały już niedźwiedzie łapy.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (414), Faye Travers (2689), Geraldine Greengrass-Yaxley (2271), Nikolai Petrov (2822), Pan Losu (254)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972 // zew - przez Eutierria - 13.10.2024, 10:30
RE: lato 1972 // zew - przez Faye Travers - 18.10.2024, 00:01
RE: lato 1972 // zew - przez Nikolai Petrov - 21.10.2024, 17:25
RE: lato 1972 // zew - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 21.10.2024, 21:14
RE: lato 1972 // zew - przez Faye Travers - 22.10.2024, 12:33
RE: lato 1972 // zew - przez Nikolai Petrov - 22.10.2024, 13:08
RE: lato 1972 // zew - przez Pan Losu - 22.10.2024, 13:08
RE: lato 1972 // zew - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.10.2024, 23:35
RE: lato 1972 // zew - przez Faye Travers - 24.10.2024, 09:27
RE: lato 1972 // zew - przez Nikolai Petrov - 25.10.2024, 17:11
RE: lato 1972 // zew - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.10.2024, 09:53
RE: lato 1972 // zew - przez Faye Travers - 28.10.2024, 20:49
RE: lato 1972 // zew - przez Nikolai Petrov - 28.10.2024, 21:35
RE: lato 1972 // zew - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.10.2024, 00:04
RE: lato 1972 // zew - przez Faye Travers - 06.11.2024, 11:04
RE: lato 1972 // zew - przez Nikolai Petrov - 07.11.2024, 00:58
RE: lato 1972 // zew - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.11.2024, 10:05
RE: lato 1972 // zew - przez Faye Travers - 07.11.2024, 14:27
RE: lato 1972 // zew - przez Nikolai Petrov - 09.11.2024, 21:52
RE: lato 1972 // zew - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.11.2024, 23:50
RE: lato 1972 // zew - przez Faye Travers - 14.11.2024, 12:37
RE: lato 1972 // zew - przez Nikolai Petrov - 15.11.2024, 18:23
RE: lato 1972 // zew - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.11.2024, 23:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa