22.10.2024, 11:16 ✶
Podchodzę do Jessiego i Rity, rozglądam sję
Jonathan wbrew odprawieniu go przez Moroheusa, pozostał w okolicach przyjaciela, gdyby temu się pogorszyło nie ważne czy pod względem fizycznym, czy psychicznym.
Niestety zajęcia takie jak obdarzanie artystów swoim patronatem, zeszły nieco na dalszy plan, gdy wciąż nie miał pojęcia czego spodziewać się po Jeanie, więc jeśli ktoś z nim rozmawiał to odpowiadał uprzejmie i chociaż na pierwszy rzut oka nie wydawał się w swoim zachowaniu inny, tak myśli raz po raz podsuwały mu najczarniejsze scenariusze.
Gdy bariera zniknęła był akurat w połowie drogi do bufetu, aby przynieść temu staremu wieszczowi coś słonego do jedzenia, kiedy nagle przystanął i spojrzał w górę.
To mogło być nic. To mógł być tylko chwilowy błąd, który zaraz zostanie naprawiony. Albo to mogło być coś, lub ktoś i tak wykorzystqa tę chwilę niedopatrzenia, aby ugrać swoje własne cele.
Szybko porzucił zamiar przyniesienia Moroheusowi oliwek i szybkim krokiem ruszył w stronę Rity i Jessiego.
– Podejdźcie do wujka Morpheusa, jeśli za chwilę bariera nie wróci, lub zobaczycie coś jeszcze bardziej podejrzanego bezwłocznie teleportujcie się wszyscy do swoich domów. I możecie powiedzieć o wszystkim matce – oznajmił, wskazując skinieniem głowy, aby podeszli wszyscy do Longbottoma, a on sam rozejrzał się, czy przypadkiem nie zobaczy czegoś, poza brakiem bariery oczywiście, podejrzanego.
Rozglądam się, Percepcja (III)
Jonathan wbrew odprawieniu go przez Moroheusa, pozostał w okolicach przyjaciela, gdyby temu się pogorszyło nie ważne czy pod względem fizycznym, czy psychicznym.
Niestety zajęcia takie jak obdarzanie artystów swoim patronatem, zeszły nieco na dalszy plan, gdy wciąż nie miał pojęcia czego spodziewać się po Jeanie, więc jeśli ktoś z nim rozmawiał to odpowiadał uprzejmie i chociaż na pierwszy rzut oka nie wydawał się w swoim zachowaniu inny, tak myśli raz po raz podsuwały mu najczarniejsze scenariusze.
Gdy bariera zniknęła był akurat w połowie drogi do bufetu, aby przynieść temu staremu wieszczowi coś słonego do jedzenia, kiedy nagle przystanął i spojrzał w górę.
To mogło być nic. To mógł być tylko chwilowy błąd, który zaraz zostanie naprawiony. Albo to mogło być coś, lub ktoś i tak wykorzystqa tę chwilę niedopatrzenia, aby ugrać swoje własne cele.
Szybko porzucił zamiar przyniesienia Moroheusowi oliwek i szybkim krokiem ruszył w stronę Rity i Jessiego.
– Podejdźcie do wujka Morpheusa, jeśli za chwilę bariera nie wróci, lub zobaczycie coś jeszcze bardziej podejrzanego bezwłocznie teleportujcie się wszyscy do swoich domów. I możecie powiedzieć o wszystkim matce – oznajmił, wskazując skinieniem głowy, aby podeszli wszyscy do Longbottoma, a on sam rozejrzał się, czy przypadkiem nie zobaczy czegoś, poza brakiem bariery oczywiście, podejrzanego.
Rozglądam się, Percepcja (III)
Rzut Z 1d100 - 24
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 85
Sukces!
Sukces!