22.10.2024, 15:03 ✶
Podążenie za Wkurwionym prowadzi was do głębi lasu. Z każdym kolejnym krokiem coraz wyraźniej dociera do was, że głębokie uczucie niepokoju nie jest związane jedynie z tajemnicą, jaką próbujecie rozwikłać - mieliście do czynienia z magią, z czymś niezwykle precyzyjnym i upiornym, budującym - upiorność Kniei, jej ciężar opadający na wasze umysły - wszystko to wiązało się z obecnością tajemniczej istoty, do której zmierzał wkurwiony. Siedziała wsparta o jeden z dębów, odziana w ciemną, czarną szatę, spod której wystawały kościste nogi wyglądające jak szkielet porośnięty pomarszczoną skórą.
- Przyprowadziłem ich - powiedział - twoje dzisiejsze koty - i wtem odwrócił się do was. Istota, czymkolwiek była, wzbudzała w was odrazę i strach, a teraz odwróciła się w kierunku (jak myśleliście) waszej kryjówki i zaczęła czołgać się jak zwierzę, chociaż noszone przez nią ubranie rwało się do góry jakby nie podlegało prawom grawitacji.
- Przyprowadziłem ich - powiedział - twoje dzisiejsze koty - i wtem odwrócił się do was. Istota, czymkolwiek była, wzbudzała w was odrazę i strach, a teraz odwróciła się w kierunku (jak myśleliście) waszej kryjówki i zaczęła czołgać się jak zwierzę, chociaż noszone przez nią ubranie rwało się do góry jakby nie podlegało prawom grawitacji.
zadanie od mistrza gry
Ratuj się kto może! Uciekajcie stąd, zanim ten wariat rzuci was na pożarcie diabłu. Na zakończenie możecie rzucić kością !Wkurwiony.