24.10.2024, 11:16 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2024, 11:24 przez Thomas Figg.)
To nie było tak, że zamierzał w przypadku każdej sytuacji uciekać się do tej magii, dobrze wiedział, że nie tędy droga. Nie cofnął się i Brenna trafiła idealnie w jego nos. Słowa, które powiedziała, sprawiły, że na chwilę zamarł. Machinalnie pocierając swój nos zamyślił się. O tym nie pomyślał, tak skupił się na postanowieniu ochrony innych i tym, ze zrobi wszystko dla nich, że nie wpadł na tak oczywistą rzecz. Dlaczego nie pomyślał, że używanie czarnej magii wpłynie nie tylko na niego, ale też i osoby z jego otoczenia? Zupełnie nie wziął tego pod uwagę i Longbottomówna, mogła dostrzec, że tym argumentem dotarła w końcu do niego. Będzie musiał się nad tym zastanowić, ale to już kiedy indziej.
Zamrugał jakby zapytała go dlaczego ma fioletowe żółte czułki wyrastające z czoła, a w głowie odbijało mu się echem "jak ogarniać to skuteczniej". Tylko co skuteczniej, rozproszyła jego zaklęcie, jakby odganiała muchę i pytała jak robić to skuteczniej? Wyprostował się patrząc podejrzliwie na Brennę, bo użyła dość zaawansowanego rozproszenia.
- Już całkiem skutecznie to ogarniasz - powiedział z cichym parsknięciem. No ale czego się spodziewał? Że ktoś z Brygady Uderzeniowej będzie kiepski z rozpraszania? Potrzebowali się posługiwać tego rodzaju magią.
- Czekaj, podniosę tylko głaz znowu i pokażę ci coś innego - powiedział i ponownie skupił się na głazie, chciał go unieść tak jak wcześniej w górę.
Podniesienie głazu
Zmarszczył brwi czując, że różdżka jakby sprzeciwia się rzucaniu takich samych czarów, bo takie przyziemne jej używanie było sprzeczne z jej przeznaczeniem. Czuł się jak podczas pierwszy lekcji czarów w Hogwarcie, kiedy to nie był jeszcze dobrze zaznajomiony ze swoją poprzednią różdżką. Nie miał teraz czasu na docieranie się z nią długie. Sapnął przeciągle, kiedy głaz drgnął i uniósł się, trochę niżej niż poprzednio, ale uniósł, sukces.
-To czego użyłaś to dość zaawansowana magia, jeżeli kiedyś jednak będziesz potrzebować czegoś silniejszego, spróbuj tego - skupił się i wykonał zaklęcie dość powoli, aby mogła spokojnie zaobserwować ruchy różdżką jak i dokładnie usłyszeć inkantację, zresztą wszystko jej zaraz pokaże, teraz skupiał się na zespoleniu z nową różdżką.
Popisuwa rozproszenia
***
- Będziesz mnie musiała tego nauczyć, dobrze by było mieć w zanadrzu jakieś potężne zaklęcia - powiedział rozbawiony, nie od dzisiaj wiedział, że nie brakuje w czarowaniu trudno było mu dotrzymać kroku przyjaciółce. Zupełnie jak we wspinaniu się na drzewo nie mógł dotrzymać jej kroku, a teraz będzie tego potrzebował.Zamrugał jakby zapytała go dlaczego ma fioletowe żółte czułki wyrastające z czoła, a w głowie odbijało mu się echem "jak ogarniać to skuteczniej". Tylko co skuteczniej, rozproszyła jego zaklęcie, jakby odganiała muchę i pytała jak robić to skuteczniej? Wyprostował się patrząc podejrzliwie na Brennę, bo użyła dość zaawansowanego rozproszenia.
- Już całkiem skutecznie to ogarniasz - powiedział z cichym parsknięciem. No ale czego się spodziewał? Że ktoś z Brygady Uderzeniowej będzie kiepski z rozpraszania? Potrzebowali się posługiwać tego rodzaju magią.
- Czekaj, podniosę tylko głaz znowu i pokażę ci coś innego - powiedział i ponownie skupił się na głazie, chciał go unieść tak jak wcześniej w górę.
Podniesienie głazu
Rzut Z 1d100 - 45
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut Z 1d100 - 1
Krytyczna porazka
Krytyczna porazka
Zmarszczył brwi czując, że różdżka jakby sprzeciwia się rzucaniu takich samych czarów, bo takie przyziemne jej używanie było sprzeczne z jej przeznaczeniem. Czuł się jak podczas pierwszy lekcji czarów w Hogwarcie, kiedy to nie był jeszcze dobrze zaznajomiony ze swoją poprzednią różdżką. Nie miał teraz czasu na docieranie się z nią długie. Sapnął przeciągle, kiedy głaz drgnął i uniósł się, trochę niżej niż poprzednio, ale uniósł, sukces.
-To czego użyłaś to dość zaawansowana magia, jeżeli kiedyś jednak będziesz potrzebować czegoś silniejszego, spróbuj tego - skupił się i wykonał zaklęcie dość powoli, aby mogła spokojnie zaobserwować ruchy różdżką jak i dokładnie usłyszeć inkantację, zresztą wszystko jej zaraz pokaże, teraz skupiał się na zespoleniu z nową różdżką.
Popisuwa rozproszenia
Rzut PO 1d100 - 92
Sukces!
Sukces!
Rzut PO 1d100 - 6
Akcja nieudana
Akcja nieudana