23.10.2024, 23:31 ✶
Oho, nadchodzi siostra marnotrawna, zauważył za satysfakcją Longbottom, gdy zdał sobie sprawę, że jego siostra w końcu zaczęła się przebijać przez tłum, byle tylko znaleźć się bliżej niego. Najwyższy czas. Jeszcze trochę, a byłby gotów pomyśleć, że Brenna postanowiła całkowicie go ignorować tego wieczora. A przecież dobrze wiedziała, że nie mógł tak po prostu opuścić posterunku, żeby do niej podejść, a więc to na niej leżał ciężar znalezienia go i rozpoczęcia normalnej rozmowy, żeby...
Zamrugał zaskoczony, gdy pierwsze słowa, jakie padły z ust siostry dotyczyły spraw służbowych. Stłumił w zarodku pełne żalu westchnienie, wymieniając porozumiewawcze spojrzenia z Atreusem. Erik chrząknął i wyprostował się niczym struna od gitary, po czym uniósł usta w ten sposób. Ten przeznaczony dla osób, które trzeba uspokoić, zanim za bardzo się rozbrykają i zaczną szukać dziury w całym, wprowadzając panikę i niezbyt przyjemną dla ogółu atmosferę.
— Ciebie też miło widzieć, siostrzyczko — zaczął, litościwie darując jej pogadankę o tym, że na przyszłość mogłaby być nieco milsza podczas powitań. Zaraz, co też ona... A tak, bariera. Oczywiście. Najpierw kręciła się wokół funkcjonariuszy, a teraz rozpytywała o zastosowane środki ochronne. Westchnął krótko. — Noo… Avery. Avery ma drugą połowę wyłącznika. Ale jeśli musicie wyjść wcześniej, to mogę was wyprowadzić najkrótszą drogą.
Zamrugał, zupełnie nieświadomy tego, że doszło do jakiejkolwiek próby ingerencji w magiczną tarczę zamykającą uczestników imprezy w środku.
Zamrugał zaskoczony, gdy pierwsze słowa, jakie padły z ust siostry dotyczyły spraw służbowych. Stłumił w zarodku pełne żalu westchnienie, wymieniając porozumiewawcze spojrzenia z Atreusem. Erik chrząknął i wyprostował się niczym struna od gitary, po czym uniósł usta w ten sposób. Ten przeznaczony dla osób, które trzeba uspokoić, zanim za bardzo się rozbrykają i zaczną szukać dziury w całym, wprowadzając panikę i niezbyt przyjemną dla ogółu atmosferę.
— Ciebie też miło widzieć, siostrzyczko — zaczął, litościwie darując jej pogadankę o tym, że na przyszłość mogłaby być nieco milsza podczas powitań. Zaraz, co też ona... A tak, bariera. Oczywiście. Najpierw kręciła się wokół funkcjonariuszy, a teraz rozpytywała o zastosowane środki ochronne. Westchnął krótko. — Noo… Avery. Avery ma drugą połowę wyłącznika. Ale jeśli musicie wyjść wcześniej, to mogę was wyprowadzić najkrótszą drogą.
Zamrugał, zupełnie nieświadomy tego, że doszło do jakiejkolwiek próby ingerencji w magiczną tarczę zamykającą uczestników imprezy w środku.
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞