24.10.2024, 12:23 ✶
Roselyn założyła nauszniki, gdy tylko przeszła pod kopułę ochronną tuż przy tubie. Notatnik oraz magiczny długopis odłożyła na bok, uznając że w tej chwili jej się nie przyda. Sięgnęła po skalpel, by objąć jego rękojeść szczupłymi palcami. Poczuła, jak przez kręgosłup przechodzi jej dreszcz ekscytacji. Wolałaby polegać na magii, w której była zdecydowanie lepsza, lecz... Cóż, w takiej sytuacji nie miała za bardzo wyboru. Obejrzała skalpel, jakby samym wzrokiem chciała ocenić, czy jest wystarczająco ostry. A potem jednak sięgnęła po swoją różdżkę.
- Spróbuję ją wywabić, żeby ktoś mógł odciąć kawałek ramienia - powiedziała, unosząc różdżkę. Mówiła głośno i donośnie, niemalże krzyczała, patrząc na to że uszy ich wszystkich okalały nauszniki. Żeby na pewno ją zrozumieli wskazała na różdżkę, wacik, potem na tubę i skalpel. Cóż, może nie była to najlepsza komunikacja, ale warto było spróbować.
A potem machnęła różdżką, by przesunąć wacik bliżej wyjścia z tuby, tak by był widoczny ruch i by roślina miała szansę na "wyjście" witką przez otwór
Rzut na translokację, podniesienie wacika do otworu
- Spróbuję ją wywabić, żeby ktoś mógł odciąć kawałek ramienia - powiedziała, unosząc różdżkę. Mówiła głośno i donośnie, niemalże krzyczała, patrząc na to że uszy ich wszystkich okalały nauszniki. Żeby na pewno ją zrozumieli wskazała na różdżkę, wacik, potem na tubę i skalpel. Cóż, może nie była to najlepsza komunikacja, ale warto było spróbować.
A potem machnęła różdżką, by przesunąć wacik bliżej wyjścia z tuby, tak by był widoczny ruch i by roślina miała szansę na "wyjście" witką przez otwór
Rzut na translokację, podniesienie wacika do otworu
Rzut O 1d100 - 35
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut O 1d100 - 53
Slaby sukces...
Slaby sukces...