24.10.2024, 20:46 ✶
Idę z Atreusem do Ministry, co by ubiec Fortinbrasa.
— Połowa — stwierdził pewnym siebie tonem głosu. — Ja mam połowę wyłącznika, a Avery dostała drugą w ramach zabezpieczenia. Nie dotykałem swojego, a skoro bariera faktycznie padła, a Avery zniknęła, to odpowiedź wydaje się w tym przypadku oczywista.
Skinął głową, z ubolewaniem przyjmując do wiadomości, że Brenna jednak nie zamierzała stać bezczynnie. Urodzona brygadzistka. Szkoda tylko, że miała tak mało okazji ku temu, aby po prostu odpocząć i móc cieszyć się chwilą. Eh, gdyby nie to, że w tym momencie miała rację, to posłałby w niebo parę siarczystych przekleństw. Goście VIP na przyjęciu i od razu problemy.
— Leć, zajmiemy się Jenkins — rzucił do siostry.
Nagle bardzo mu zaczęło brakować obecności Heather Wood. Teraz to by się przydała ta młoda protegowana. Ewidentnie potrafiła działać pod presją, co udowodniła podczas wydarzeń na Polanie Ognisk, więc teraz jej pomoc byłaby wręcz nieoceniona.
— Niestety nie. Nie mam nikogo, kto ogarnia fale — mruknął z niezadowoleniem do Atreusa, wodząc wzrokiem po całej grupie, starając się wypatrzeć swoich ludzi, co by móc ocenić, czy znajdują się na w miarę odpowiednich pozycjach. Wykonał kilka sygnałów, które miały nakazać im przesunięcie się bliżej większych grup czarodziejów. — Mamy brygadzistę odpowiedzialnego za teleportacje łączną. Potrafi uciągnąć osiem osób podczas jednego skoku, a poza tym... Słabo z ekspertami.
Wzruszył sztywno ramionami, przenosząc różdżkę z jednej dłoni do drugiej. W tym momencie największą przewagę dawał im specjalista od teleportacji, chociaż nie wiedział, czy był to odpowiedni czas, aby poprosić go o asystę. W gruncie rzeczy nie wiedzieli, co się wydarzyło. Chociaż byłoby to okropnie nieodpowiedzialne, tak wyłącznik mógł zostać uruchomiony przez nieuwagę czarownicy. Nie chcieliby też chyba wprowadzać niepotrzebnej paniki, póki jako tako panowali nad sytuacją.
Nie mając za bardzo innego wyboru, Erik ruszył żwawo w stronę Ministry Magii i jej towarzyszy.
— Połowa — stwierdził pewnym siebie tonem głosu. — Ja mam połowę wyłącznika, a Avery dostała drugą w ramach zabezpieczenia. Nie dotykałem swojego, a skoro bariera faktycznie padła, a Avery zniknęła, to odpowiedź wydaje się w tym przypadku oczywista.
Skinął głową, z ubolewaniem przyjmując do wiadomości, że Brenna jednak nie zamierzała stać bezczynnie. Urodzona brygadzistka. Szkoda tylko, że miała tak mało okazji ku temu, aby po prostu odpocząć i móc cieszyć się chwilą. Eh, gdyby nie to, że w tym momencie miała rację, to posłałby w niebo parę siarczystych przekleństw. Goście VIP na przyjęciu i od razu problemy.
— Leć, zajmiemy się Jenkins — rzucił do siostry.
Nagle bardzo mu zaczęło brakować obecności Heather Wood. Teraz to by się przydała ta młoda protegowana. Ewidentnie potrafiła działać pod presją, co udowodniła podczas wydarzeń na Polanie Ognisk, więc teraz jej pomoc byłaby wręcz nieoceniona.
— Niestety nie. Nie mam nikogo, kto ogarnia fale — mruknął z niezadowoleniem do Atreusa, wodząc wzrokiem po całej grupie, starając się wypatrzeć swoich ludzi, co by móc ocenić, czy znajdują się na w miarę odpowiednich pozycjach. Wykonał kilka sygnałów, które miały nakazać im przesunięcie się bliżej większych grup czarodziejów. — Mamy brygadzistę odpowiedzialnego za teleportacje łączną. Potrafi uciągnąć osiem osób podczas jednego skoku, a poza tym... Słabo z ekspertami.
Wzruszył sztywno ramionami, przenosząc różdżkę z jednej dłoni do drugiej. W tym momencie największą przewagę dawał im specjalista od teleportacji, chociaż nie wiedział, czy był to odpowiedni czas, aby poprosić go o asystę. W gruncie rzeczy nie wiedzieli, co się wydarzyło. Chociaż byłoby to okropnie nieodpowiedzialne, tak wyłącznik mógł zostać uruchomiony przez nieuwagę czarownicy. Nie chcieliby też chyba wprowadzać niepotrzebnej paniki, póki jako tako panowali nad sytuacją.
Nie mając za bardzo innego wyboru, Erik ruszył żwawo w stronę Ministry Magii i jej towarzyszy.
(Aktywność Fizyczna) Czy zdążę do Eugenii przed Fortinbrasem?
Rzut PO 1d100 - 40
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut PO 1d100 - 9
Akcja nieudana
Akcja nieudana
(Percepcja) Działania Brygady: przekierowanie wolnych funkcjonariuszy bliżej większych grup gości + (jeśli mogę) czy zauważają jakieś odstępstwa od normy pośród gości
Rzut Z 1d100 - 90
Sukces!
Sukces!
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞