26.10.2024, 23:08 ✶
Stojąc już przy mandragora w nausznikach, te (które sobie wyczarował były oczywiście szalenie stylowe i aż żałował, że nikt mu nie robi zdjęcia, szykując się do cięcia), Jonathana naszła taka refleksja, że w sumie to nie miał pojęcia, co tu właśnie robił, ani czemu brał udział w badaniach, zamiast po prostu dekorować to pomieszczenie swoim uśmiechem, gdy stałby z boku. Z drugiej strony aktywne uczestniczenie w takim przedsięwzięciu stanowiło idealną okazję do zabłyśnięcia, jak i ciekawych historii do opowiadania reszcie, więc nie narzekał. Poza tym jego uśmiech dekorował to pomieszczenie nie ważne gdzie przy tym stał i co robił.
Selwyn jednak miał jeszcze na tyle rozumu w sobie, że nie wyskakiwał tutaj na role dowódcy i nie mówił wszystkim co mają robić, a jedynie pomagał tak jak umiał i próbował nie zdradzić się z tymi, że jego wiedza o przyrodzie ograniczała się do znajomości niektórych drzew liściastych.
Dlatego więc, gdy już ubrał rękawice by wyglądać bardziej profesjonalnie i by chronić się przed potencjalnymi dotykiem macek tego paskudztwa, sam wyciągnął różdżkę, aby ułatwić jego towarzyszkom pracę i spróbować unieruchomić zaklęciem witkę, tak przynajmniej na chwilę, gdyby ta nie dała się tak łatwo przytrzymać Victorii, lub chociaż by to wszystko było nieco stabilniejsze. Eh... To naprawdę byłyby dobre zdjęcia, gdyby ktoś je teraz raczył zrobić. Czemu nie było to żadnego fotografa? Przecież zdjęcia z tych badań świetnie prezentowałyby się w gazecie!
Rzut na chwilowe unieruchomienie/zamrożenie witki, gdy już będzie wyciągnięta. Translokacja (I)
Selwyn jednak miał jeszcze na tyle rozumu w sobie, że nie wyskakiwał tutaj na role dowódcy i nie mówił wszystkim co mają robić, a jedynie pomagał tak jak umiał i próbował nie zdradzić się z tymi, że jego wiedza o przyrodzie ograniczała się do znajomości niektórych drzew liściastych.
Dlatego więc, gdy już ubrał rękawice by wyglądać bardziej profesjonalnie i by chronić się przed potencjalnymi dotykiem macek tego paskudztwa, sam wyciągnął różdżkę, aby ułatwić jego towarzyszkom pracę i spróbować unieruchomić zaklęciem witkę, tak przynajmniej na chwilę, gdyby ta nie dała się tak łatwo przytrzymać Victorii, lub chociaż by to wszystko było nieco stabilniejsze. Eh... To naprawdę byłyby dobre zdjęcia, gdyby ktoś je teraz raczył zrobić. Czemu nie było to żadnego fotografa? Przecież zdjęcia z tych badań świetnie prezentowałyby się w gazecie!
Rzut na chwilowe unieruchomienie/zamrożenie witki, gdy już będzie wyciągnięta. Translokacja (I)
Rzut O 1d100 - 23
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut O 1d100 - 55
Slaby sukces...
Slaby sukces...