• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony

25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#6
27.10.2024, 02:00  ✶  
Nie uważał żeby potrzebował aby ktokolwiek przybliżał mu tajniki umysłu. Czyjegokolwiek w sumie, bo Atreus miał dość konkretne poglądy na ten temat. Po pierwsze uważał się jeśli nie za eksperta, to kogoś kto bardzo dobrze zdawał sobie sprawę z tego co ludzie dookoła niego czują. Nie chodziło o jakąś daleko idącą empatię, a o sam fakt że potrafił używać oczu. Wszystkich trzech. Nie musiał zastanawiać się nad tym co ludzie czuli w danej sytuacji, bo wystarczyło że mrugnął i rozpościerał się przed nim zupełnie inny świat. Kalejdoskop barw, który momentami wydawał mu się o wiele lepiej znany niż szara, normalna rzeczywistość. Ich zlewające się ze sobą kolory, przenikające siebie nawzajem zgrabnie prowadziły go przez meandry ludzkich emocji i zależności.

Dlatego nie potrzebował słyszeć co myślała o nim ktokolwiek, a w szczególności już Brenna. Pozbawiona ochrony jaką była w stanie zapewnić oklumencja, była stosunkowo łatwa do rozczytania. Stosunkowo, bo Longbottom miała swoje sekrety, małe i dużo, w które niekoniecznie chciał się aż tak zagłębiać. Nie kiedy spędzały mu sen z powiek i były definitywnie tym, co wykraczało poza zakres obowiązków szeregowego brygadzisty czy detektywa. I nawet jeśli normalnie zrobiłby wszystko, żeby dowiedzieć się co za tym stoi, tak w tym przypadku robił wszystko żeby się od tego odsunąć. Bo więź niepotrzebnie komplikowała wszystko.

Atreus nigdy nie miał aspiracji by dowiedzieć się o Longbottom czegokolwiek. To była dla niego jakaś starsza dziewczyna, którą mijało się na szkolnych korytarzach i nawet jeśli była ładna, to absolutnie niezainteresowana uwagą młodszych kolegów. Niezainteresowanie jej osobą dodatkowo podbijał fakt jaki stosunek mieli do niej tak samo Stanley jak i siedzący przed nim Anthony. Sympatia tego drugiego skutecznie zwiększała dystans do Longbottom już od czasów Hogwartu, a niechęć Stanleya tylko pogłębiała ten efekt, sprawiając że jego przyjaciel nie interesował się nią nawet kiedy był jeszcze brygadzistą przed egzaminami aurorskimi.

Nie chciał mieć nic wspólnego z tą kobietą, a mimo tego los związał ich w taki sposób, że nie mógł się od niej uwolnić. I, cholera, jakaś jego część podejrzewała że już nigdy się od niej nie uwolni. Nie kiedy ta niechęć, wyuczona i wymuszona przez lata, zaczynała się powoli zmieniać w sympatię. Jakąś rozdrażnioną, oczywiście, bo Atreusowi niezmiernie działało na nerwy kiedy ktoś lub coś igrał z jego pojmowaniem świata, ale wszystko sprowadzało się do tego że pomimo licznych problemów, negatywnych emocji i magii, te pozytywy sukcesywnie nawarstwiały się i przykrywały wszystko inne.

- Chciałaby mnie? - zapytał sucho, marszcząc przy tym brwi. - Gdybym zastanawiałbym się nad tym czy mnie chce, musiałbym być cholernie zdesperowanym człowiekiem - wyrzucił z siebie niechętnie, z jakąś gorzką urazą. Bo Anthony podsumowywał go w tym momencie zbyt trafnie. Niby nie było czemu się dziwić, w końcu przyjaźnili się już tyle lat, ale w tej konkretnej sytuacji niezmiennie się to Atreusowi nie podobało. - Jeszcze niedawno byłem z Elaine, a ty mi próbujesz teraz wcisnąć odpowiedzialność za jakąś laskę, z którą nie chcę mieć wiele wspólnego - rzucił rozdrażniony, czując jak emocje wzbierają i jak koloryzują jego aurę. Wsunął palce za kołnierzyk koszuli, czując jak nagle ta przyciska się do skóry odrobinę za bardzo, ograniczając swobodę i pogłębiając dyskomfort. Jednocześnie też rozparł się na oparciu, chyba chcąc w ten sposób zmusić ciało do rozluźnienia się, jakby samą zmianą pozycji mógł zmusić się do innej reakcji niż próba rozwalenia czegoś. - Posłuchaj mnie, bo powiem to raz, więcej nie powtórzę. Najwyraźniej myślisz, że stałeś się swojego rodzaju ekspertem od ludzkich emocji. Nie wiem, może otworzyła ci się pizda na czole i pomyliłeś ją z trzecim okiem, kto wie. Twoja ukochana Brenna nie chce mieć ze mną nic wspólnego, a ja z nią. Ładnie to pokazuje od momentu kiedy skończył się nasz wspólny dyżur podczas Beltane i wierz mi, nie interesuje mnie zbytnio co myślisz na ten temat bo odnoszę wrażenie że albo się za mocno w głowę uderzyłeś, albo z jakiegoś powodu uważasz ze skoro sam nie możesz jej mieć to musisz zrzucić odpowiedzialność za nią na kogoś kogo znasz. Żeby wciąż mieć ją blisko.

Słowa przez niego wypowiadane były gorzkie, a Atreus szukał jakiegokolwiek powodu, najlepiej tego najgorszego, żeby wytknąć go przyjacielowi prosto w twarz i sprawić tym jak najwięcej bólu. I cholera, miał nadzieję że trafił, bo coś w nim nieustannie gotowało się pod powierzchnią i błagało wręcz o uwolnienie. Ale nie chciał Borgina uderzyć pierwszy. Dlatego błagał, by on zrobił to pierwszy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (2774), Atreus Bulstrode (2161)




Wiadomości w tym wątku
25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 18.08.2024, 18:59
RE: 25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony - przez Atreus Bulstrode - 28.08.2024, 23:04
RE: 25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 01.09.2024, 14:54
RE: 25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony - przez Atreus Bulstrode - 13.09.2024, 08:03
RE: 25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 26.10.2024, 20:07
RE: 25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony - przez Atreus Bulstrode - 27.10.2024, 02:00
RE: 25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 31.12.2024, 21:22
RE: 25 Czerwca 1972 | There's no hero without a villain | Atreus x Anthony - przez Atreus Bulstrode - 09.03.2025, 06:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa