• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja

[19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#12
27.10.2024, 16:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.10.2024, 16:37 przez Brenna Longbottom.)  
– Pewnie nie – przyznała Brenna. – Jakoś zawsze bardziej lubiłam uczyć się w praktyce.
W Hogwarcie miała ogromne trudności z przedmiotami teoretycznym i teorią w ogólności, zbyt hiperaktywna, aby skupić się na dłużej – a przynajmniej tak było w pierwszych, szkolnych latach, bo z czasem zaczęła bardziej doceniać książki… choć wciąż najbardziej lubiła te przygodowe.
– Chyba wyznaję, że atak jest najlepszą obroną, ale no… są sytuacje, gdy rozpraszanie jest niezbędne. I hm, wiesz, to nie do końca tak, że nas nie uczą, bo uczą, i to czarów, których nie zna taki każdy przeciętny czarodziej, ale mam wrażenie, że gdyby wymagać od Brygadzistów znajomości każdego przydatnego zaklęcia, to nikt by tam nie pracował. Musimy potrafić walczyć, i pensja ze względu na ryzyko jest niezła, ale przecież to nie jakaś super elita elit, potrzeba w Brygadzie różnych specjalizacji, a opanowanie wszystkiego…
Rozłożyła ramiona, trochę bezradnym gestem. Tak naprawdę, by być dobrą Brygadzistką, powinna znać się na klątwołamaniu, na mechanizmach, oklumencji oraz paru innych rzeczach, o których nie miała pojęcia. A jednak pracowała w Departamencie i została awansowana już dawno temu: bo jej animagia oraz widmowidzenie dawały w prowadzeniu śledztw przewagę, nawet jeżeli miała braki gdzieś indziej. W konsekwencji na szkoleniach znajdowały się osoby, które nie opanowałaby bardzo zaawansowanej magii rozpraszającej, ale miały inne talenty, a przynajmniej tak postrzegała to Brenna.
– W każdym razie… ja chcę pracować tutaj, by osiągnąć więcej – dodała. Akurat magia rozpraszająca była czymś, co Brenna zawsze lubiła, chociaż odrobinę zaniedbała ją w zeszłym roku, mocno skupiona na innych dziedzinach magii, w dodatku miała skłonności do uników zamiast do tarcz: teraz zaś, zwłaszcza po Beltane, próbowała rozwinąć te umiejętności bardziej. – Bardzo ładnie – pochwaliła, widząc, że łodygi oplotły drzewo, może jeszcze nie tak ruchome i grube, jak u niej, ale wskazujące na to, że Thomas miał szansę mocno rozwinąć tę gałąź magii. – Różdżka chyba zaczyna słuchać? – spytała, zerkając na tę krótko, zanim uniosła własną, próbując zniwelować zaklęcie Thomasa, dokładnie tak, jak wcześniej pokazał.

rozproszenie
Rzut Z 1d100 - 85
Sukces!

Rzut Z 1d100 - 81
Sukces!


- Chyba poszło nieźle - oceniła, kiedy pnącza rozwiały się niby mgła i uśmiechnęła z pewną satysfakcją. Postanowiła sobie, że w wolnych chwilach będzie ćwiczyła jeszcze ten czar: a potem obróciła się ku Thomasowi, przypatrując mu z pewnym namysłem.
Bo to nie tak, że zapomniała, dlaczego tutaj byli i jak ten dzień się zaczął.
- Chcesz wracać na Pokątną? - spytała w końcu, wyciągając do niego rękę. Obiecała, że wpadnie: i miała zamiar dotrzymać słowa. Ale pomyślała, że Figg może niekoniecznie chcieć iść tam już teraz, do tłumu ludzi w kawiarni, i do siostry, której trzeba będzie wyjaśnić, skąd ta nowa różdżka. - Jeżeli nie, to chodź. Pomyślałam o jednym miejscu, które może ci się spodobać.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2410), Thomas Figg (3313)




Wiadomości w tym wątku
[19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 16.10.2024, 02:16
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 17.10.2024, 19:00
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 17.10.2024, 23:45
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 21.10.2024, 09:24
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 21.10.2024, 20:41
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 22.10.2024, 11:13
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 22.10.2024, 16:22
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 23.10.2024, 15:34
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 24.10.2024, 11:16
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 24.10.2024, 13:58
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 25.10.2024, 00:27
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Brenna Longbottom - 27.10.2024, 16:35
RE: [19.07.1972 (popołudnie)] Nowa różdżka, stary ja - przez Thomas Figg - 29.10.2024, 01:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa