28.10.2024, 15:21 ✶
Przybywanie na czas było ważne i Leonard o tym wiedział. Sześć minut znaczyło niewiele w skali świata, ale mogło być wszystkim w życiorysie Anthony'ego. Charles nie do końca wiedział, czym wuj tak naprawdę się zajmował, lecz nie zamierzał marnować mu dnia swoimi sześcioma minutami opóźnienia i powstrzymywać się od przeprosin! Rzucił Leo niezadowolone spojrzenie, ale nie powiedział nic na głos. Najwyżej później doda mu parę kropel dziegciu do wieczornej herbaty!
- Nic nigdy nie jest tak dobre jak w domu, wuju. - Podzielił się przemyśleniami. - Ciężko odzwyczaić się od tego, co znamy od dzieciństwa, prawda? Dlatego... ja też spasuję z Eccles cakes. - Uśmiechnął się przepraszająco, poprawiając krawat pod szyją. Przez pośpiech nieco się poluźnił, a Charles nie chciał wyglądać byle jak w towarzystwie Anthony'ego. - Nie wiedziałem, że pani doktor pomaga wujowi w pracy? - Zdziwił się wyraźnie. - Sądziłem, że jest tylko w szpitalu? Pani doktor jest przełożoną Leonarda w Klinice Magicznych Chorób i Urazów Szpitala Świętego Munga. - Zdradził brata. Wiedział, że Mung był największym szpitalem tego typu w Anglii, ale nie wiedział, czy jedynym, dlatego posłużył się pełną nazwą. Brzmiała dumnie! - Ciekawie się złożyło, prawda? - Dopytał, rzucając Leo spojrzenie z ukosa. Dwaj bracia pracujący dla tej samej kobiety, jednak w innych miejscach - to nie zdarzało się często. - Z tego, co rozumiem, będę pracował tylko dla pani Dolohovej, ale poznałem też pracownika Praw Czasu. Sądzę, że będę tam zaglądał, jeśli będę zmuszony. Pan Dolohov… nie spokałem go jeszcze. Przekażę pozdrowienia, jeśli go spotkam!
- Nic nigdy nie jest tak dobre jak w domu, wuju. - Podzielił się przemyśleniami. - Ciężko odzwyczaić się od tego, co znamy od dzieciństwa, prawda? Dlatego... ja też spasuję z Eccles cakes. - Uśmiechnął się przepraszająco, poprawiając krawat pod szyją. Przez pośpiech nieco się poluźnił, a Charles nie chciał wyglądać byle jak w towarzystwie Anthony'ego. - Nie wiedziałem, że pani doktor pomaga wujowi w pracy? - Zdziwił się wyraźnie. - Sądziłem, że jest tylko w szpitalu? Pani doktor jest przełożoną Leonarda w Klinice Magicznych Chorób i Urazów Szpitala Świętego Munga. - Zdradził brata. Wiedział, że Mung był największym szpitalem tego typu w Anglii, ale nie wiedział, czy jedynym, dlatego posłużył się pełną nazwą. Brzmiała dumnie! - Ciekawie się złożyło, prawda? - Dopytał, rzucając Leo spojrzenie z ukosa. Dwaj bracia pracujący dla tej samej kobiety, jednak w innych miejscach - to nie zdarzało się często. - Z tego, co rozumiem, będę pracował tylko dla pani Dolohovej, ale poznałem też pracownika Praw Czasu. Sądzę, że będę tam zaglądał, jeśli będę zmuszony. Pan Dolohov… nie spokałem go jeszcze. Przekażę pozdrowienia, jeśli go spotkam!