• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[09.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers

[09.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers
nefelibata
oh, how can we atone
for the secrets
we've been shown?
wiek
23
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uczę się
Specyficzna, nieco dziwna, filigranowa panienka z jeszcze ciekawszą fryzurą - z przodu, po obu stronach twarzy, dwa dłuższe pasma opadają na wysokość obojczyków, natomiast reszta brązowych włosów sięga nieco dalej niż broda. Mierzy niewiele ponad metr sześćdziesiąt, co najwyżej parę centymetrów, czym bardzo kontrastuje z resztą rodzeństwa. Posiada duże sarnie oczy, patrzące na świat z naiwnością dziecka - tak jakby wzrok uciekał gdzieś dalej, hen poza horyzont. Ubiera się dziewczęco, próbuje być elegancka, ale żyje skromnie - zwykle można spotkać ją we wszelakich sweterkach, spódnicach i sukienkach w kratę, które utrzymuje w palecie wszelakich odcieni brązu i beżu. Uwielbia motywy nawiązujące do natury, nadruki z kwiatkami, grzybami i liśćmi.

Scylla Greyback
#13
28.10.2024, 21:03  ✶  
Słysząc, jak Electra wspomina o sercowych kłopotach matki, Scylla kiwnęła głową z lekkim zrozumieniem. Często spotykała się z przypadkami, w których cienie rodzinnych obciążeń kładły się na barkach kolejnych pokoleń, sama takim była. Wyczuwała też w jej słowach odrobinę tego ciężaru, który, choć niewidoczny, nieustannie wplatał się w codzienność. Wiedziała, że dla ludzi przyzwyczajonych do życia w blasku światła nawet drobne wspomnienie o cieniach bywało trudne do zaakceptowania. Ale Scylla nie zamierzała naciskać. To nie było jej miejsce - ona sama zbyt dobrze znała smak tajemnic, które pozostawały wyłącznie dla niej.

Gdy Electra nawiązała do znajomości z Dolohovem, Scylla uśmiechnęła się lekko, przypominając sobie, ile razy jako dziecko próbowała dowiedzieć się czegoś więcej o tajnikach jasnowidzenia, choć nawet rodzina nie zawsze podchodziła do jej daru z pełnym zrozumieniem. Tego typu zdolność - co było dla Scylli gorzką lekcją - częściej przyciągała sceptyków i intrygantów niż prawdziwych przyjaciół. Pomyślała, że może i Electra traktuje to jako chwilową ciekawostkę, ale jest coś w jej spojrzeniu, co sugeruje, że ta fascynacja jest prawdziwa, nawet jeśli opiera się na niepełnym zrozumieniu.

- Masz rację. Pan Dolohov to nie tylko mistrz jasnowidzenia, to też tytan praktyki i nieprzerwanej dyscypliny. Ja... wciąż uczę się żyć z własnym darem, choć czasami myślę, że to bardziej przekleństwo niż błogosławieństwo. Swoją drogą, jestem jego uczennicą - przyznała w końcu, nie brzmiąc jednak jakby chełpiła się swoim stanowiskiem.

Zatrzymała się i spojrzała na Electrę ze spokojem. Gdy po raz pierwszy wpatrzyła się w wielkie, zdumione oczy Prewettówny, Scylla czuła jakby ich spojrzenia przecięły zasłonę, która oddzielała je od siebie - odmiennych, a zarazem bliższych sobie niż mogły przypuszczać. Electra trzymała miotłę jak zaklętą, wyraźnie rozdarta między chęcią zaoferowania wsparcia a niepewnością, czy cokolwiek mogłaby zdziałać. Scylla miała wrażenie, że obie w pewnym sensie utkwiły gdzieś pomiędzy.

W końcu, gdy Electra zapewniła ją o swojej gotowości do pomocy, Scylla spojrzała na nią z mieszanką wdzięczności i wciąż falującego pod powierzchnią smutku. Jak długo minęło, odkąd ktoś otwarcie oferował jej wsparcie, niezależnie od wszystkiego? Było to uczucie dziwne i nieco dezorientujące, lecz nie odrzuciła go, a zamiast tego przyjęła ciche słowa Electry jako obietnicę.

- Dziękuję, Electro. To... jest coś, czego nie słyszę na co dzień - wyznała szczerze, choć w głosie pobrzmiewała nuta melancholii. - Nasze ścieżki może są różne, ale może właśnie dlatego możemy się od siebie czegoś nauczyć. - Uśmiechnęła się nieznacznie.

Później, gdy wróciła z otchłani wizji i zobaczyła Electrę czekającą w napięciu, nieco przytłoczoną nową świadomością, Scylla poczuła chwilowy przebłysk zrozumienia. Nie dała po sobie tego poznać, ale poczuła się... dziwnie związana z dziewczyną. Jakby łączyło ich to samo skołowanie, jakby identyczny mętlik wypełniał teraz ich głowy.

- Nie, nieszczególnie - przyznała w kwestii kontroli, choć ciężko było wyczytać, czy jest jej z tego powodu przykro, czy przywykła do takiego stanu rzeczy. - Ale wiesz... to adekwatne. Nikt nie ma nigdy pełnej kontroli nad swoim losem. To tylko wypadkowa kilku niewiadomych, łutów szczęścia i słów wypowiedzianych w mniej lub bardziej odpowiednim czasie. - Wzruszyła ramionami, nie mając zamiaru ubolewać na swoją niemocą. - Nie wiem, czy przepowiednia jest pozytywna. To że miłość go znajdzie, nie oznacza, że przyjmie ją z otwartymi ramionami. Musi sam się przekonać - uśmiechnęła się, niby przepraszająco. - Przepraszam za wtargnięcie w twój dzień, powinnam wracać do pracy. Żuk najwyraźniej nie chciał być dziś przeze mnie znaleziony, więc muszę uszanować jego wybór oraz prywatność - oznajmiła, chyba żartując. Ciężko określić - nadal wyglądała na smutną.


i poklękli spóźnieni u niedoli swej proga
by się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Electra Prewett (3048), Scylla Greyback (3508)




Wiadomości w tym wątku
[09.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Scylla Greyback - 15.09.2024, 17:59
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Electra Prewett - 15.09.2024, 22:27
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Scylla Greyback - 16.09.2024, 22:01
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Electra Prewett - 17.09.2024, 21:37
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Scylla Greyback - 20.09.2024, 00:54
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Electra Prewett - 22.09.2024, 16:08
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Scylla Greyback - 25.09.2024, 00:00
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Electra Prewett - 27.09.2024, 20:28
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Scylla Greyback - 03.10.2024, 22:17
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Electra Prewett - 08.10.2024, 20:47
RE: [10.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Scylla Greyback - 12.10.2024, 00:56
RE: [09.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Electra Prewett - 14.10.2024, 00:34
RE: [09.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Scylla Greyback - 28.10.2024, 21:03
RE: [09.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Electra Prewett - 01.11.2024, 01:09
RE: [09.08.1972] Sorrows, sorrows, prayers - przez Scylla Greyback - 30.11.2024, 01:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa