• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 16 Dalej »
[01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine

[01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#6
29.10.2024, 22:27  ✶  

- W dupie mam to, czy mnie uwielbiają, nie jestem pączkami. - Wydawało jej się, że pączki lubią chyba wszyscy, stąd ta analogia. Mniejsza o to, była zirytowana, bo ten dzień nie należał do najlepszych, a teraz jeszcze nie mogła go sobie przetrawić w spokoju. To była jej bezpieczna przystań, zazwyczaj, dzisiaj się coś zmieniło i zdecydowanie jej się to nie podobało. Będzie musiała znaleźć sobie jakieś nowe miejsce, gdzie uda jej się wyładowywać swój gniew, tak by nikt tego nie widział. Nie znosiła być na tym przyłapywana, bo uważała, że to, iż nie radzi sobie z emocjami może być dosyć kontrowersyjne. Zresztą i tak już gadali na jej temat przez to, że często pakowała się w bójki i próbowała udowadniać siłą, że ma rację. Cóż, widać było skąd pochodzi, to było niezaprzeczalne. Nie była jedną z tych ułożonych uczennic, które potrafiły się zachować.

Przez chwile przeszło jej nawet przez myśl, że może wreszcie zapunktowałaby u Mcgonagall gdyby na kogoś doniosła, ale w sumie wypadałoby chyba wybrać kogoś z innego domu, dzięki czemu na pewno miałoby to jakiś lepszy efekt. Swoich powinno się zostawiać w spokoju, czy coś. Ten pomysł więc chyba nie był taki doskonały, jak się jej wydawał być na samym początku. Westchnęła sobie głośno, właściwie do siebie, w ten sposób odreagowała te wszystkie swoje przemyślenia.

- Jedno i drugie śmierdzi, nie widzę więc szczególnej różnicy. - Zresztą to była szkoła, mógłby chociaż znaleźć w sobie odrobinę przyzwoitości i wyjść na zewnątrz. Zdecydowanie ten typek uważał, że wszystko mu wolno. Ci starsi tak mieli, zdawała sobie z tego sprawę, okrpnie się panoszyli, co ją irytowało.

- Nie sądzę, żeby pani profesor robiło to różnicę. - Dalej, znajdowali się w szkole, Minewra na pewno nie byłaby zadowolona, gdyby doszły do jej uszu informacje o tym, że jeden z nich nie potrafi się zachować. Yaxleyówna była tego pewna.

- Nie wyglądasz mi na kogoś, kto mógłby kogoś zabić. - Zmierzyła go przy tym komentarzu od stóp do głów. Nie, żeby znała się na mordercach, czy coś, ale sporo czasu spędzała z łowcami, którzy potrafili odbierać życia. Ten tutaj wydawał się nie wiedzieć o czym mówi, był za bardzo wymuskany, zadzierał nosa, a krowa która dużo ryczy mało mleka daje, tak, zdecydowanie.

Nie bała się tych opowieści, wcale. Nie robiły na niej wrażenia, myślał, że ją przestraszy? Dobre sobie. - Ponoć umarła w czerwcu, faktycznie mogła być wtedy burza. - Zastanowiła się przez chwilę, właściwie to nie ciągnęła nigdy Marty za język, a w sumie chętnie usłyszałaby tę opowieść z jej ust.

Gdzie ona właściwie była?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (7822), Geraldine Greengrass-Yaxley (6008)




Wiadomości w tym wątku
[01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 28.10.2024, 20:07
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.10.2024, 21:27
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 28.10.2024, 22:54
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.10.2024, 23:48
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.10.2024, 17:18
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.10.2024, 22:27
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.10.2024, 23:53
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 30.10.2024, 00:41
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 30.10.2024, 02:59
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 30.10.2024, 11:25
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 30.10.2024, 18:11
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 31.10.2024, 00:09
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 31.10.2024, 15:55
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 31.10.2024, 21:09
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 31.10.2024, 23:45
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.11.2024, 22:01
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 02.11.2024, 12:55
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.11.2024, 22:34
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.11.2024, 14:13
RE: [01.1958] well, aren't you just a little ray of pitch black || Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.11.2024, 19:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa