31.10.2024, 01:58 ✶
Podchodzę do Atreusa I jego nowych podwładnych
Na całe szczęście byli na wydarzeniu, na którym pojawiły się różne ważne osobistości, w tym sama Ministra Magii, więc aurorów i Brygadzistów tutaj akurat nie brakowało. Jego uwadze nie umknął też fakt, że oto właśnie Atreus, a wraz z nim kilkoro Brygadzistów, szło w stronę namiotu artystów. No proszę! Nawet nie musiał ściągać na miejsce zbrodni przedstawicieli prawa, bo sami do niego ściągali! Normalnie samoobsługa w zgłaszaniu przestępstw!
– Jesteście pilnie proszeni do namiotu artystów przez detektyw Longbottom – powiedział do grupki, gdy spotkał się z nimi w połowie drogi, a następnie skinieniem głowy wskazał kierunek, w którym... W sumie to i tak już szli. – Jak pewnie zdążyliście już zauważyć mamy tam miejsce zbrodni i bardzo ładne taśmy – to dodał już oczywiście nieco ciszej, tak aby postronni goście przypadkiem go nie usłyszeli, a potem, jeśli ruszyli za nim, wrócił wraz z nimi w okolice namiotu, czekając jak dalej mógł się przydać, bo przecież kto by nie chciał jego pomocy?