• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia

[19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#6
31.10.2024, 13:20  ✶  
- To prawda, nachodzenie go byłoby dość ekstremalne, żeby dowiedzieć się czegoś takiego, ale... - zamyślił się, bo też nie zamierał niepokoić profesora nachodzeniem go i wypytywaniem o Śródziemie, nie ważne jak bardzo ciekaw by nie był. - Ale chyba moglibyśmy wysłać mu list z naszymi pytaniami co do jego świata - zasugerował niepewnie, bo szansa na odpowiedź zapewne była znikoma. Nie łudził się, że Tolkien ma czas odpowiadać na listy od fanów, których zapewne dostawał kilkaset miesięcznie. Zaśmiał się ,ale nie z tego co powiedziała Brenna, tylko tego co przyszło mu do głowy.
- Ej, Voldemort, masz może jakiś pierścionek, który jak wrzucimy do wulkanu to umrzesz i twoje sługi stracą wszystkie swoje siły? - pokiwał głową, gdyby to było takie proste, gdyby mogli odróżnić wroga od przyjaciela w prosty sposób? Wiadomo, walka z potężnym złem nie była prostą przechadzka, a misja Drużyny była  piekielnie trudna. Jednak nigdy nie musieli zastanawiać się czy przyjaciel nie okaże się jutro wrogiem i nie skieruje swojej broni przeciwko tobie. Westchnął, bo nagle wyprawa do Mordoru wydała mu się zdecydowanie bardziej przyjemnym zadaniem, a na pewno bardziej prawdopodobnym do wykonania niż walka z wrogiem, którego trudno zidentyfikować dopóki sam się nie ujawni.
Przystnął na chwilę patrząc na kamień, który wyglądał jakby mech wyrósł w wyżłobieniu oznaczającym runę, ale nie mógł skojarzyć tego kształtu, może to czysty przypadek? Tylko Thomas nie wierzył w przypadki w takich miejscach. Czuł się dziwnie w tym miejscu, jakby zewsząd otaczała go magia.
Poruszał się ostrożnie w ślad za Brenną, chłonąc piękno tej pradawnej puszczy i nie mogą wyjść z podziwu, jak cudowne jest to miejsce. Zapatrzył się na korony drzew, bo wydawało mu się, że widzi tam chyba nieśmiałki i prawie wywinął epickiego orła, kiedy noga mu się ześlizgnęła z korzenia, na którym stał. Ale utrzymał równowagę, tylko mu się gorąco zrobiło od wizji nagłego uderzenia w ziemię.
Kiedy dotarli na polanę zatrzymał się na jej obrzeżu, jakby nie chciał tam wchodzić bo naruszał naturalny porządek rzeczy. Wszak to było miejsce Brenny, on był tutaj tylko gościem. Zapatrzył się na dąb stojący przed nimi, wszystko to wyglądało jakby ktoś wyjął opisu natury wprost z książek o Śródziemiu. Zerknął na elfy, które przecięły powietrze między nimi. Wszystko to budowało niesamowitą scenerię. gdyby to była wierzba, a nie dąb to pomyślałby, że zaraz skądś wyjdzie Bombadil i uraczy ich jakąś rymowanką, ileś dobrego mogłaby wnieść w ich życie istota, która miała nieograniczoną władzę nad światem? Ale z drugiej strony Tom nie był wojownikiem, nie pomagał w walce ze złem.
- Jest pięknie - potwierdził wreszcie odważając się na wkroczenie na polanę i powoli podchodząc do dębu, rosnącemu na jej środku. - Coś w tym jest, bo odkąd tu się pojawiliśmy mam wrażenie, że czuję wibracje magii. Wiesz jej obecność, bo wypełnia to miejsce przez cały czas, ale nie w zły sposób, jakby chciała chronić i uspokajać - mówiąc to wodził dłonią przez powietrze, jakby chciał złapać coś unoszącego się w nim. Dwukrotnie wcześniej w życiu miał to uczucie, jednak nigdy nie było uspokajające, wręcz przeciwnie, wzbudzało lęk i za każdym razem okazywało się, że jest to miejsce z taką ilością klątw, że trudno było się ich doliczyć. Tutaj jednak wszystko wyglądało zupełnie inaczej, spokojnie, przyjaźniej - nie musiał bać się, ze zaraz będzie musiał łamać setkę klątw.
- Dziękuję, za pokazanie mi tego miejsca - dodał jeszcze wracając spojrzeniem do Brenny i obdarzając ją szerokim, pełnym uśmiechem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2840), Thomas Figg (3476)




Wiadomości w tym wątku
[19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 29.10.2024, 14:38
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 29.10.2024, 17:27
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 29.10.2024, 20:26
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 30.10.2024, 02:37
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 30.10.2024, 13:02
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 31.10.2024, 13:20
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 01.11.2024, 16:39
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 03.11.2024, 03:47
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 06.11.2024, 16:18
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 09.11.2024, 14:13
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 09.11.2024, 21:33
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 10.11.2024, 13:28
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 10.11.2024, 17:07
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 10.11.2024, 21:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa