01.11.2024, 15:29 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.11.2024, 15:34 przez Thomas Figg.)
Pinanag-an, 23.11.1962
Kochana Noro,
Nie wiem czy dostałaś poprzednią wiadomość, bo Jeszce nie zdążyłem otrzymać od Ciebie zwrotnej sowy. Ale nie jestem już w Chinach, obecnie znajduje się na wyspie Samar na Filipinach, więc wcale nie tak daleko z Chin, choć tutaj klimat jest stanowczo inny. Ostatnie dwa tygodnie to był wieczny deszcz, aż mam wrażenie, że przemokłem do samych kości. Wszystko jest tak mokre, że chyba poszukam zlecenia w Egipcie, aby się wysuszyć. Ale wtedy mógłbym skończyć jako mumia, także sam już nie wiem.
Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku. Pewnie tak i jesteś już w Hogwarcie spędzając kolejny rok. Nie będę pisał nudnych poczuwań na temat tego, żebyś uczyła się pilnie i uważała na siebie. Żyj pełnią życia i rób wszystko co zapragniesz, tak żeby niczego potem nie żałować. Korzystaj ile możesz ze szkolnego życia.
Ahh to bredzenie starszego brata, wybacz za nie. Przesyłam ci też coś słodkiego, to tutejszy deser, jest przepyszny! Idealnie wynagradza mokry klimat. To smażone banany z brązowym cukrem i kawałkami mango zawinięte w ciasto i usmażone. Jest niesamowite! Ten przysmak nazywa się turon.
Ściskam,
Thomas
Wraz z kopertą sowa przyniosła niewielką paczuszkę, w które było pudełko pełne wspomnianych słodyczy.