02.11.2024, 11:55 ✶
Zastanawiam się więc, bo akumulatory chyba jeszcze przed 1900 rokiem. Więc czy moja postać może mieć taki akumulator co idk miksera czy coś? XD Że sobie podłącza i cyk pyk działa?
No jasne, że możesz go sobie kupić, mając wysoką wiedzę o świecie i fundusze, ale większość czarodziejów zapytałaby - po co, skoro masz zaklęcia, które zrobią dokładnie to samo. Translokowanie tłuczka do ziemniaków albo moździerza to raczej najniższy próg czarowania, zrobi to każdy czarodziej.
Bo jak nie ma prądu, to jest podłączony gaz?
Nie. Czarodzieje działają oldschoolowo.
Bo w takim razie jak nie ma prądu, to nie ma lodówek, jedzenie się niszczy.
Jedzenie niszczy się tak samo, jak niszczyło się przed wynalezieniem lodówek. Istnieje masa sposobów na to, żeby jedzenie się nie zepsuło, możesz zgooglować coś w stylu „jak radziły sobie z tym i z tym nasze babcie”.
Zakładać mogę, że idk każda postać defaultowo umie magią rozpalić ogień? Albo rzuć czar, że np w jakiejś szafce jest strasznie zimno jak w lodówce i trzyma się tam rzeczy co się szybko psują?
Umiesz robić takie rzeczy zgodnie z mechaniką dziedziny magii, jaką jest kształtowanie. U ciebie jest ona niska, więc to zimno z szafki szybko zniknie, musisz odnawiać to zaklęcie co jakiś czas. I tak, twoja postać potrafi rozpalić ogień - może mieć krzesiwo, zapalniczkę, zapałki...
I wyszła sprawa taka, że zmieniam pracę mojej postaci i rozmowa kwalifikacyjna i zatrudnienie będą na początku nowego kwartału, to mam jakby już wpisać w kp w miejscu pracy nowe miejsce pracy co nie?
Skoro robisz coś w przyszłym kwartale, to nie zmieniasz tego w kwartale bieżącym.
Moja rada - wynajmij sobie mieszkanie w mugolskim Londynie i wszystkie twoje problemy znikają. Wydaje się to też zgodne z charakterem postaci.