• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna Carkitt Market [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna

[12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#12
02.11.2024, 23:16  ✶  

Cóż, prawdopomówność była ważna, przede wszystkim podczas współpracy. Wolała wiedzieć wszystko, nim zaczynała ją nawiązywać. To było istotne i wróżyło raczej dobre perspektywy na przyszłość. Gdyby zaczynali realcje biznesowe od kłamstwa to bardzo szybko wszystko mógłby trafić szlag. Zdecydowanie doceniała więc takie podejście.

- Masz rację, mało kto chyba jest w stanie tworzyć coś z tego, co upolujemy, szczególnie jeśli chodzi o broń. - Miała świadomość, że zwierzęce komponenty mogły okazać się całkiem ciekawymi materiałami do wytworzenia czegoś nowego. Zęby, kości i inne części ich ciał były naprawdę interesującymi elementami do tego, aby próbować z nich stworzyć coś, co mogłoby być bronią. Pewnie mało kto się też spodziewał, że można walczyć czymś takim, a to zawsze był dodatkowy element zaskoczenia.

- To brzmi naprawdę dobrze, nie musisz się ograniczać do tworzenia tylko dla mnie z tego, co ci wyślę, może ktoś też się zainteresuje podobnymi przedmiotami. - Nie potrzebowała wyłączności, nie zależało jej na niej, jednak doceniała to, że mogłaby testować większość projektów, to brzmiało jak układ idealny. Miała dzisiaj sporo szczęścia.

- Dostaję różne zlecenia, niektórzy chcą, aby trafiały do nich żywe stworzenia, więc to też może być całkiem niezłe narzędzie. - Mogłaby nieco rozszerzyć swoją działalność, bo póki co jednak mimo wszystko przeważały w niej te zlecenia, w których po prostu miała zabijać magiczne potwory, jakoś łatwiej jej to przychodziło od łapania ich żywcem.

- O, to w sumie ciekawe, ostatnio coraz mniej osób docenia ten sposób walki, możemy się kiedyś umówić na jakiś sparing. - Właściwie to wśród jej znajomych trenowała wyłącznie z Erikiem i Brenną, a w sumie dobrze by było sprawdzić, jak jej to wychodzi z kimś innym, którego metod walki nie znała. Mogłaby lepiej ocenić swoje umiejętności dzięki takiemu starciu. Do tego Flitwick był zdecydowanie większy od niej, co też nie zdarzało się zbyt ciężko, to spotkanie mogłoby być naprawdę interesujące.

- Jeśli coś rzuci mi się w oczy, to na pewno będę pamiętać o tym, że cię to interesuje. - Sama Yaxleyówna niestety nie znała się na runach, nie potrafiła ich czytać, wiedziała tylko tyle, że runa to runa, więc i tak nie było jej to do niczego potrzebne, będzie miała więc z tyłu głowy to, że jest ktoś komu może się jej to przydać.

- Cóż, to jesteśmy dogadani. Zobaczę, czy mam pod ręką coś, czym się mogę podzielić i jak coś wyślę z tym mojego jastrzębia. - Floret miał doświadczenie w dostarczaniu paczek. - Miło było poznać i do zobaczenia. - Rzuciła jeszcze na odchodne, po czym wyszła z pracowni. Chyba wszystko sobie wyjaśnili. W sumie cieszyło ją to, że udało jej się nawiązać nową relację biznesową, lubiła takie układy na których korzystała każda ze stron.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Calas Flitwick (2319), Geraldine Greengrass-Yaxley (2612)




Wiadomości w tym wątku
[12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Calas Flitwick - 29.09.2024, 17:41
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.09.2024, 18:29
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Calas Flitwick - 01.10.2024, 10:52
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.10.2024, 21:49
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Calas Flitwick - 06.10.2024, 23:02
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.10.2024, 21:50
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Calas Flitwick - 16.10.2024, 20:48
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.10.2024, 23:01
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Calas Flitwick - 21.10.2024, 11:43
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 21.10.2024, 21:30
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Calas Flitwick - 28.10.2024, 17:14
RE: [12.07.1972] Geraldine i Calas, Aleja Horyzontalna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.11.2024, 23:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa