05.11.2024, 13:05 ✶
Uśmiechnął się na widok kobiety, a już szczególnie widząc, że je.
- Dobrze widzieć, że nie zapominasz o jedzeniu, teraz już tylko porządny sen i nie będę mógł nic powiedzieć - zażartował, choć zapewne inaczej by mówił, gdyby wiedział, że Brenna cofnęła się w czasie i tym samym jej doba rozciągnęła się na znacznie więcej niż zwyczajowe dwadzieścia cztery godziny. A co gorsza wcale nie odpoczywała podczas tego dodatkowego czasu. Na szczęście utrzymany był w błogiej nieświadomości.
- Nie ma za co, czekaj pokażę ci jak one działają. - chwycił jedną z myszy i nakręcacz, a resztę odłożył na ławkę, na której przed chwilą jeszcze siedziała.
- Wystarczy, że mysz zostanie wsunięta w ten oto otwór - pokazał przesuwając trzymaną mechaniczną mysz do otworu wyglądającego jak mysia norka w ścianie. - A potem sama wysunie się gotowa - dodał kiedy na ich oczach mechaniczna mysz wyjechała z nakręcacza i zaczęła poruszać się chaotycznie pod podłodze. Schwytał ją szybko i schował do kartonu, gdzie leżała reszta. Skinął głową i popatrzył na pizzę.
- Dzięki, ratujesz mi życie, bo żołądek mi się chyba do kręgosłupa przyklei - rzucił żartobliwie, ale naprawdę dzięk temu jedzeniu zaoszczędzi dużo czasu i nawet zdąży wziąć prysznic zanim będzie musiał udać się do Doliny Godryka, gdzie umówił się z Isaaciem, aby raz jeszcze spróbować rozwiązać tajemnicę znikających kotów.
Upewniwszy się, że Brenna wie wszystko (w sumie to za dużo tego nie było) o nakręcaczach, oraz że zabrała wszystko co od niego potrzebowała pożegnał się z nią. Samemu został jeszcze chwilę, aby zjeść resztę pizzy i dopiero później, po sprzątnięciu pozostałości udał się z powrotem do domu, na Pokątną.
- Dobrze widzieć, że nie zapominasz o jedzeniu, teraz już tylko porządny sen i nie będę mógł nic powiedzieć - zażartował, choć zapewne inaczej by mówił, gdyby wiedział, że Brenna cofnęła się w czasie i tym samym jej doba rozciągnęła się na znacznie więcej niż zwyczajowe dwadzieścia cztery godziny. A co gorsza wcale nie odpoczywała podczas tego dodatkowego czasu. Na szczęście utrzymany był w błogiej nieświadomości.
- Nie ma za co, czekaj pokażę ci jak one działają. - chwycił jedną z myszy i nakręcacz, a resztę odłożył na ławkę, na której przed chwilą jeszcze siedziała.
- Wystarczy, że mysz zostanie wsunięta w ten oto otwór - pokazał przesuwając trzymaną mechaniczną mysz do otworu wyglądającego jak mysia norka w ścianie. - A potem sama wysunie się gotowa - dodał kiedy na ich oczach mechaniczna mysz wyjechała z nakręcacza i zaczęła poruszać się chaotycznie pod podłodze. Schwytał ją szybko i schował do kartonu, gdzie leżała reszta. Skinął głową i popatrzył na pizzę.
- Dzięki, ratujesz mi życie, bo żołądek mi się chyba do kręgosłupa przyklei - rzucił żartobliwie, ale naprawdę dzięk temu jedzeniu zaoszczędzi dużo czasu i nawet zdąży wziąć prysznic zanim będzie musiał udać się do Doliny Godryka, gdzie umówił się z Isaaciem, aby raz jeszcze spróbować rozwiązać tajemnicę znikających kotów.
Upewniwszy się, że Brenna wie wszystko (w sumie to za dużo tego nie było) o nakręcaczach, oraz że zabrała wszystko co od niego potrzebowała pożegnał się z nią. Samemu został jeszcze chwilę, aby zjeść resztę pizzy i dopiero później, po sprzątnięciu pozostałości udał się z powrotem do domu, na Pokątną.
Koniec sesji