06.11.2024, 20:10 ✶
Uderzenie Greengrassa wiązało się z jego strony z głębokim poczuciem winy. Okej - nie miał się za jakiegoś szczególnie miłego gościa i każdy, kto go znał, wiedział jakim był podżegaczem, więc pewnie nie wywołał w Geraldine wielkiego zdziwienia (zwłaszcza że miała inne sprawy HAHA na głowie), ale kurwa - naprawdę starał się być lepszym człowiekiem. A teraz, znów kompletnie rozstrojony, musiał reagować szybko na to, że Thomas nabrał się na tak tani trik. Oczywiście, że łatwo było mówić to komuś, kto zachował trzeźwość umysłu, ale on przecież od początku wiedział, że gdzieś tutaj czekał na nich ser, a on przyniósł im potwora na własnych rękach.
Potwora, a może coś innego? Kazali mu uważać na grzyby, które teraz śmierdziały niemożebnie. Flynn kojarzył ten smród z odorem nieumytych zbyt długo naczyń - pleśń, zepsuta woda, zgnilizna. Jedynym co mógł o tym wiedzieć to to, że pleśń dla organizmu dobra nie była, biorąc to na chłopski rozum, zechciał ściągnąć rękawy kurtki i zawiązać sobie ten swój crop top na gębie, nie mając zielonego pojęcia czy to może mu pomóc, bo się znał na brudnych od głębokiej melancholii naczyniach, a nie zarodnikach grzybów*, następnie tę kurtkę założył ponownie. Ubranie się tak wpędziłoby pewnie większość w uczucie dyskomfortu, zwłaszcza że na piersi miał piękny tatuaż imieniem swojej ex, dla niego był to jednak chleb powszedni.
Podobnie jak spontaniczne ataki ćpunów. Kobieta nie powaliła go razem z Geraldine, poza tym blondynka zrzuciła ją z siebie. Okej, fajnie. Ciekło po niej, jakby ktoś jej na łeb wylał zawartość nocnika. Mniej fajnie, ale przynajmniej łatwo było rozróżnić która jest która...? Zwłaszcza, że kiedy ktoś próbuje wbić pazury w głowę twojej znajomej, najłatwiejszym sposobem na przekreślenie mu planów było złamanie napastnikowi ręki. Jak coś źle zrozumiał to zawsze można ją później poskładać.
Odkryj wiadomość pozafabularną
Potwora, a może coś innego? Kazali mu uważać na grzyby, które teraz śmierdziały niemożebnie. Flynn kojarzył ten smród z odorem nieumytych zbyt długo naczyń - pleśń, zepsuta woda, zgnilizna. Jedynym co mógł o tym wiedzieć to to, że pleśń dla organizmu dobra nie była, biorąc to na chłopski rozum, zechciał ściągnąć rękawy kurtki i zawiązać sobie ten swój crop top na gębie, nie mając zielonego pojęcia czy to może mu pomóc, bo się znał na brudnych od głębokiej melancholii naczyniach, a nie zarodnikach grzybów*, następnie tę kurtkę założył ponownie. Ubranie się tak wpędziłoby pewnie większość w uczucie dyskomfortu, zwłaszcza że na piersi miał piękny tatuaż imieniem swojej ex, dla niego był to jednak chleb powszedni.
Podobnie jak spontaniczne ataki ćpunów. Kobieta nie powaliła go razem z Geraldine, poza tym blondynka zrzuciła ją z siebie. Okej, fajnie. Ciekło po niej, jakby ktoś jej na łeb wylał zawartość nocnika. Mniej fajnie, ale przynajmniej łatwo było rozróżnić która jest która...? Zwłaszcza, że kiedy ktoś próbuje wbić pazury w głowę twojej znajomej, najłatwiejszym sposobem na przekreślenie mu planów było złamanie napastnikowi ręki. Jak coś źle zrozumiał to zawsze można ją później poskładać.
* - Wiedza Przyrodnicza ◉○○○○ - Rzucam, bo zielonego pojęcia nie ma, ale ma czerwone. Zaznaczam, że postać raczej chuja wie o grzybach, więc wiedza pewnie płynęłaby ze znajomości półświatka II.
Rzut O 1d100 - 66
Sukces!
Sukces!
Aktywność Fizyczna - Na złamanie kopii Geraldine ręki, przewaga Walka Wręcz I (zakładam, że nie mam problemu z rozróżnieniem skoro trzymałam prawdziwą Ger jak ex-przedszkolak mamusię w pierwszy dzień szkoły)
Rzut PO 1d100 - 84
Sukces!
Sukces!
Rzut PO 1d100 - 24
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Założyłam, że nie ogarniam do końca tego kręgu, bo nie widzę kolorów i daltonizm monochromatyczny powoduje, że gorzej widzi się w ciemności, być może błędnie? Jak to założenie nie kończy się moją spontaniczną śmiercią, to można to doprecyzować w następnym poście mg proszę?
Jeżeli przesadziłam z wiedzą o szkodliwości pleśni, to proszę olać ten akapit, Edge wciąga ten smród jak smacka.
Jeżeli przesadziłam z wiedzą o szkodliwości pleśni, to proszę olać ten akapit, Edge wciąga ten smród jak smacka.
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.