Udało jej się odepchnąć swoją pojebaną wersję. Wspaniale, przynajmniej nikt nie będzie jej macał po głowie. Jeden problem rozwiązany - przynajmniej chwilowo. Nie musiała się przejmować tym, że jej wyimaginowany brat bliźniak postanowi jej wbić pazury pod skórę. Odetchnęła głęboko, musiała działać dalej. Nie mogła pozwolić mu dotknąć kogokolwiek z osób tutaj obecnych, nie mogła pozwolić na to, żeby komuś stała się krzywda. Nikt dzisiaj nie umrze. Tego się trzymała. No, poza bestią, ją przecież zamierzali zlikwidować.
Musiała sprawdzić, czy wszyscy są w jednym kawałku. Thomas najwyraźniej szukał różdżki. Roise próbował zrobić coś z kręgiem, który pojawił się na ziemi. Wszyscy byli cali - to było najważniejsze, wróciła wzrokiem go ich gwiazdy, do tego, który zamierzał zniszczyć jej życie.
Edge wyskoczył do Thorana, próbował najwyraźniej go skrzywdzić, tyle, że mu się nie udało. Pamiętała jak ostatnio zakończyła się ich interakcja, nadal miała do siebie wyrzuty sumienia przez to, że bestia próbowała zapłodnić Crowa. - Odczep się od niego chory pojebie. - Wysyczała przez zęby. Nie sądziła, żeby potwór podobnie próbował złożyć w nim jaja, ale z drugiej strony, można się było po nim spodziewać wszystkiego.
- Roise, Thomas, tutaj jest naczynie, trzeba je złożyć i go do niego wpierdolić. - Nie miała pojęcia, czy je widzieli, czy nie, w sumie mogła być jedyną osobą, która to zauważyła, bo wszyscy byli zajęci czymś innym. Powinni mieć alternatywną wersję, gdyby faktycznie nie udało się zajebać tego stwora.
Sama zaś zamachnęła się lewą ręką, w której trzymała swoją różdżkę. Gerard zawsze powtarzał, że każdego potwora da się zabić, a najskuteczniejszą metodą jest upierdolenie mu głowy. Nie miała pojęcia co się stanie jeśli odetnie ją doppelgangerowi. Mogła to sprawdzić i wyciągnąć wnioski. Tak, to był najlepszy sposób, żeby zobaczyć, co się wydarzy. Geraldine więc wypowiedziała na głos zaklęcie, które miało wyczarować promień magii, ostry jak brzytwa. Oczywiście, że miał trafić w jej drugą wersję, nie zawahała się nawet przez sekundę, nie przeszkadzało jej to, że chce zabić kogoś, kto wygląda jak ona.
Sukces!
Sukces!